Dwie różne połowy

Rocznik 2006 rozegrał kolejny mecz kontrolny.

W sobotę rozegraliśmy drugą kolejkę ligi zimowej. Naszym przeciwnikiem była drużyna Polonii Warszawa. Po bardzo dobrej pierwszej połowie i dużo słabszej drugiej przegrywamy mecz 2:6.

Talent Warszawa – Polonia Warszawa 2 : 6
Bramki:
 W. Januszewski, F. Błaszczyk
Skład: J. Serafin, M. Floryn, W. Januszewski, F.Błaszczyk, A. Bereżka, J. Świętoń,  D. Sulowski, Ł. Kołakowski, A. Kromka, Ł. Skrzypiec, M. Pałdyna, S. Dzienisik

 

Jeżeli ktoś zasugerowałby się samym wynikiem to mógłby stwierdzić że przegraliśmy z kretesem. Nic bardziej mylnego. Przez pierwszą połowę to my kreowaliśmy grę ,utrzymywaliśmy się przy piłce ,budowaliśmy akcje od tyłu z włączeniem naszego bramkarza i nie było wcale widać różnicy między pierwszą ligą a trzecią, a wręcz można byłoby stwierdzić że drużyny zamieniły się koszulkami. Nasza gra wyglądała przyjemnie dla oka a chłopcy stosowali się do wszystkich wskazówek które przekazałem im w szatni. Pierwsza połowa skończyła się wynikiem 1:1. Tąpnięcie przyszło w drugiej połowie i biorę to na swoje barki bo wtedy postanowiłem pokombinować w składzie i przyznam się szczerze że w tej lidze będę robił to bardzo często. Ta liga ma służyć mi do przetestowania różnych ustawień oraz w dalszym ciągu próbowania chłopców na różnych pozycjach oraz dawania szans tym którzy w moim mniemaniu zasługują na nią (wynik w tej lidze jest sprawą drugorzędną a nawet trzeciorzędną).

Pierwsza połowa była jedną z lepszych jakie widziałem do tej pory w naszym wykonaniu. Dobre wyprowadzenie od własnej bramki, gra na jeden, dwa kontakty , przenoszenie gry z jednej strony na drugą, podłączanie się bocznych obrońców, próby zagrań prostopadłych i masa innych pozytywów. Zdecydowanie zaczynają procentować rzeczy nad którymi pracujemy na treningach od zakończenia ligi.

Znów śmiało mogę pochwalić wszystkich chłopców ale w przypadku akurat tego meczu trochę mnie jeżeli chodzi o drugą połowę. Po stracie bramki na 2: 1 powietrze zeszło z naszych koników i zdaje sobie sprawę z faktu iż jest to też jeden z problemów tej drużyny i mogę zapewnić że nad tym elementem też pracuję. 

Na mały plusik zasłużył dziś Franek Błaszczyk dla którego był to pierwszy mecz w barwach Talentu Warszawa ale nawet przez moment nie było widać tremy związanej z pierwszym występem.

Następny mecz już za tydzień, a przeciwnikiem drużyna Mińska Mazowieckiego.