Weekendowe granie

W sobotę oraz niedzielę rozegraliśmy kolejno trzecią i czwartą kolejkę ligi zimowej.

W sobotę oraz niedzielę rozegraliśmy kolejno trzecią i czwartą kolejkę ligi zimowej. Najpierw w sobotę naszym przeciwnikiem była drużyna Mińska Mazowieckiego natomiast w niedzielę  SEMP Ursynów.

 

Talent Warszawa – Mińsk Mazowiecki 2:11
Bramki:
J. Serafin, F. Błaszczyk
Skład: J. Serafin, M. Floryn, W. Januszewski, F. Błaszczyk, A. Bereżka, J. Świętoń,  D. Sulowski,  Ł. Kołakowski,  M. Pałdyna, D. Nowak, K. Fląt

 

Talent Warszawa – SEMP Ursynów  4:3
Bramki:
J. Serafin x2, W. Januszewski, Veadin Ibrham Ferdi ,,Fabio” 
Skład: J. Serafin, W. Januszewski, A. Bereżka, J. Świętoń, D. Sulowski, Ł. Kołakowski, M. Pałdyna, D. Nowak, K. Fląt, M. Cupriak, Veadin Ibrham Ferdi ,,Fabio”

 

Sobotni mecz pokazał chłopcom że jeżeli w tej lidze nie podejdą z optymalnym nastawieniem, odpowiednia koncentracją to mści się to natychmiast. Z drugiej strony trzeba przyznać że w sobotni poranek trafiliśmy na drużynę która była od nas zdecydowanie lepsza w każdym elemencie gry. Ciężko znaleźć mi jakieś pozytywy po tym meczu. Może tylko krótki moment kiedy doszliśmy przeciwnika na 4:2. Później było już tylko strzelanie jak do kaczek. Faktem jest też że tego dnia drużynie z Mińska wpadało wszystko. Małym usprawiedliwieniem może być kontuzja „Kołiego” już w pierwszych minutach, dzięki czemu Olek zaliczył 10-minutowy debiut w roli bramkarza. W drugiej połowie „Kołi” powrócił do bramki, ale nie było to już to samo. 

Zdecydowanie lepiej wyglądało to następnego dnia. O niedzielnym meczu dowiedziałem się późno, więc postanowiłem, że zagrają chłopcy, którzy byli powołani na sobotę. Niestety choroby uniemożliwiły przyjazd niektórym „Konikom”, więc postanowiłem w trybie awaryjnym dowołać trójkę źrebaczków z rocznika 2007. 

Chłopcy dobrze pamiętali wysoką porażkę z ubiegłego roku, więc do meczu podeszli z postanowieniem rewanżu. Plan się powiódł i mogliśmy cieszyć się z pierwszych punktów w lidze zimowej chociaż uważam, że mecz był bardzo wyrównany i jeżeli padłby remis to nikt nie powinien być zmartwiony. Na pewno na plus gra Janina, który ogólnie w mecz wszedł bardzo słabo ale z minuty na minutę się rozkręcał. Bramka strzelona po kierunkowym przyjęciu słabszą nogą pokazuje, że Janek bierze sobie do serca moje słowa. Drugą osoba którą muszę pochwalić jest Kamyk, który w moim odczuciu, ale też Trenera Mateusza rozegrał bardzo dobre zawody. Trzecią osobą jest Wiktor, ale tu bardziej za zdanie, które Wiktor skierował do mnie „Wiem Trenerze dlaczego straciłem piłkę, bo prowadziłem nogą bliższą do przeciwnika”. Przykład Janina jak i Wiktora pokazuje, że chłopcy są świadomi elementów nad którymi muszą pracować co bardzo mnie cieszy.

Na koniec relacji chciałbym podziękować Adrianowi Kromce za godne i profesjonalne reprezentowanie barw Talentu Warszawa oraz życzyć samych sportowych sukcesów w nowym klubie.