KS Ursus zdobywcą Pucharu firmy Beactivshop!

W minioną sobotę odbył się czwarty turniej MINI Talent CUP.

W minioną sobotę odbył się czwarty turniej MINI Talent CUP. Tym razem o Puchar sklepu Beactivshop rywalizowali chłopcy z rocznika 2007. Turniej odbywał się w formie ligi, gdzie I miejsce z największą ilością punktów zajęła drużyna KS Ursus. Drugie miejsce dla MOSP Białystok, trzecie zaś dla gospodarza – Talentu Warszawa. Nie zabrakło nagród indywidualnych.

Najlepszym strzelcem z dziesięcioma trafieniami został Bartosz Milewski (MOSP Białystok), najlepszym zawodnikiem Jan Leszczyński (KS Ursus), zaś bramkarzem Wojtek Lisak (Talent). Przez cały turniej przypominaliśmy o zbiórce pieniędzy dla chorego Kacpra. 

 

Na halę przy ulicy Ossowskiego przyjechało 8 ekip, które gwarantowały świetny poziom sportowy. Mecze stały na wysokim poziomie, większość z nich była bardzo wyrównana. Każda ekipa grała piłką po ziemi, od samego bramkarza. Doszły do tego popisy indywidualne zawodników oraz masa przepięknych goli ( graliśmy na bramki 2×5). Turniej był świetny ze względów szkoleniowych, ale i zgromadzeni kibicie mieli co podziwiać. 

Od mocnego uderzenia zaczęli późniejsi zwycięscy (KS Ursus), którzy rozbili Białystok aż 5:0. W pierwszych kolejkach bardzo dobrze prezentował się SEMP Ursynów, który wyraźnie miał ochotę na co najmniej pudło. Gdzieś w tym wszystkim był Playmaker Academy, którzy konsekwentnie gromadzili punkty. Wyrównany poziom, oraz nienastawianie się przez wszystkich trenerów tylko na suchy wynik sprawiło, że wszystko zmieniało się co kolejkę, a każdy urywał punkty każdemu. Najkonkretniejszy i najskuteczniejszy w swoich poczynaniach okazał się Ursus (ale i on pogubił punkty). Gracze z Białegostoku zaczęli fatalnie, ale z meczu na mecz rozkręcali się coraz bardziej i nagle przed ostatnią kolejką okazało się, że mają już 15 punktów i walczą o zwycięstwo w całym turnieju. SEMP troszkę spuścił z tonu i zaczął gubić punkty, podobnie jak gracze trenera Janczarka. Zaś drużyną ugodową i „janosikiem” i prawdziwym gospodarzem okazał się Talent, który zremisował aż 4 mecze. Ładną dla oka piłkę grał zespół BKS, jednak brakowało mu albo konkretów, albo skuteczności albo zwyczajnie szczęścia jak np. w meczu z Agape w którym gracze z Bemowa stracili bramkę w ostatnich sekundach spotkania. Wspomniani chłopcy z Białołęki grali bardzo ambitnie i co raz zabierali faworytą punkty. 

Cały turniej był super zorganizowaną imprezą, stojąca na bardzo wysokim poziomie. Dziękujemy firmie beactivshop.com za patronat nad turniejem i ufundowanie wspaniałych nagród. 

Klasyfikacja końcowa: 
1. KS Ursus – 17 pkt.
2. MOSP Białystok – 15 pkt. 
3. Talent Warszawa – 13 pkt.
4. Playmaker Academy – 10 pkt.
5. SEMP Ursynów -7 pkt.
6. Polonia Warszawa -6 pkt .
7. BKS 7 Warszawa – 5 pkt.
8. Agape Białołęka – 4 pkt. 

Wyniki Talentu:
Talent – Agape Białołęka 1:1 (J. Potyra)
Talent – Polonia Warszawa 6:0 (J. Potyra x2, G. Szczęsny x2, D. Szurpa, A. Kondej) 
Talent – Playmaker Academy 3:1 (J. Potrya, W. Szyszkowski, D. Szurpa)
Talent – KS Ursus  1:1 (D. Nowak)
Talent – SEMP Ursynów 1:1 (D. Szurpa)
Talent – BKS 7 Warszawa 0:0 
Talent – MOSP Białystok 3:0 (J. Potyra, D. Nowak, M. Cupriak) 

„Nam strzelać nie kazano” 

Drugi tydzień z rzędu rywalizowaliśmy na hali. Zmieniły się jednak rozmiary boiska oraz wymiary bramek- na większe. Wiedzieliśmy również, że ze względu na zaproszone drużyny poziom będzie zdecydowanie wyższy. Bardzo dobry sprawdzian tego, co tak naprawdę wypracowaliśmy i ile wart było nasze granie i zachwyty w Gnieźnie. 

I od pierwszych minut wyszło „na nasze”. Świetnie operowaliśmy piłką, dobrze się poruszaliśmy oraz nie mieliśmy najmniejszych problemów z konstruowaniem akcji. W meczach z KS Ursus czy Playmaker wręcz idealnie zagraliśmy w defensywie, nie pozwalając zwłaszcza liderom tych zespołów na zbyt wiele. I wszystko było „cacy” do momentu oddania strzału. Już w pierwszym meczu nie wykorzystaliśmy niewiarygodnych sytuacji. Swoimi strzałami w super dogodnych okazjach czasem nie zmuszaliśmy nawet bramkarzy do wysiłku. We wszystkich zremisowanych meczach, to my pierwsi wychodziliśmy na prowadzenie i mimo wielu okazji nie potrafiliśmy go podwyższyć. Kwintesencją naszej nie skuteczności był mecz z BKS. Gdybyśmy byli tak konkretni pod bramką jak np. Ursus, chłopcy wygraliby turniej. Muszą pamiętać o koncentracji i spokoju pod bramką i o tym aby spojrzeć jak i gdzie ustawiony jest bramkarz. 

Z turnieju jestem naprawdę bardzo zadowolony, bo gra chłopców była jeszcze lepsza niż przed tygodniem. Sprawdziliśmy się na tle bardzo mocnych ekip, nie przegraliśmy żadnego meczu, a tak naprawdę w każdym z nich przeważaliśmy czy wręcz dominowaliśmy ( z Agape czy z BKS). Mam nadzieję i wierze, że lansowanie bramkarzy przeciwników niedługo dobiegnie końca. A na tą chwilę należy się cieszyć, że graliśmy ładny, pełen polotu i pomysłu futbol. 

Za turniej brawa dla Dominika. Gmoszek , cytując klasyka „zareagował pozytywnie” na wydarzenia w Gnieźnie, wyciągnął wnioski co zaowocowało trzema bramkami i bardzo dobrą grą. Do tego na swojej stronie dosłownie zamknął drzwi rywalom. Dobrą dyspozycję w rozegraniu, poruszaniu się i myśleniu potwierdził Jonasz, co cieszy i pokazuję, że popisy w Gnieźnie nie były spowodowane nawdychaniem się wielkopolskiego powietrza, a Jego dobrym rozwojem. Solidny powrót po kontuzji Damiana, który rozkręcał się z meczu na mecz i który grał na nietypowej dla siebie pozycji. Gratulację dla Liska za zasłużoną nagrodę, gdyż większość strzałów łapał w przysłowiowe zęby. 

 

GALERIA ZDJĘĆ