Akademia piłkarska Talent Warszawa
Wszystko zależy od ciebie
W sobotni wieczór Talent 2002 zmierzył się z niezwykle wymagającym rywalem w ostatniej grze kontrolnej przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych.
W sobotni wieczór Talent 2002 zmierzył się z niezwykle wymagającym rywalem w ostatniej grze kontrolnej przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych. „Koniki” po słabej pierwszej połowie i nieco lepszej drugiej ulegli 3:1 z Escolą Varsovią.
Escola Varsovia 3:1 (2:0) Talent Warszawa
Skład:
Angelo Cherubini (Bartosz Szczęsny) – Patryk Człapski, Marcin Jadczak, Jegor Griaziev, Jakub Zawadzki – Jakub Łempicki, Jakub Ciborowski (Jakub Rymarski), Dawid Jusiński – Piotr Buda, Dominik Mocarski (Piotr Rosiński), Daniel Pietruczyk
Bramka:
Jakub Zawadzki
Relacja:
Tak jak zostało wspomniane we wstępie, pierwsza połowa nie była najlepsza w naszym wykonaniu. W początkowych 35 minutach brakowało przede wszystkim koncentracji. Gdy byliśmy w posiadaniu piłki objawiało się to brakiem precyzji w zagraniach. W fazie defensywnej brakowało zdecydowania i sportowej agresji w walce o piłkę, a także wykazywaliśmy się słabą dyscypliną taktyczną, co skrzętnie wykorzystywał rywal. Dopiero przerwa nieco pobudziła naszych zawodników. W drugiej połowie można było ujrzeć zalążek dobrej gry, jednak po tak słabym początku, nie byliśmy w stanie wykrzesać z siebie maksimum. Chłopcy przekonali się jak ważną rzeczą jest dobrze zacząć mecz. Z każdym kolejnym nieudanym zagraniem nasza frustracja narastała, przez co z minuty na minutę gra wyglądała gorzej. Osobną kwestią jest klasa rywala. Praktycznie wszyscy zawodnicy Escoli prezentowali nienaganne umiejętności techniczne, a co najważniejsze – świetnie potrafili wykorzystać je w działaniach boiskowych. U nas na plus trzeba zaliczyć ofensywną grę bocznych obrońców. Dzięki temu Jakub Zawadzki stanął przed dobrą szansą na zdobycie bramki i nie chybił. Oprócz tego Piotrek Buda kilkukrotnie wykazał się dobrym dryblingiem. Na wspomnienie zasłużył również Angelo Cherubini, który zdecydowanie poprawił siłę i precyzję wybicia piłki nogą. Pozytywów można doszukiwać się również w reakcji naszej drużyny na bardzo słabą pierwszą połowę. Na pewno w drugich 35 minutach daleko nam było do doskonałości, ale kilka elementów zaczęło nieco lepiej funkcjonować. Myślę, że mimo początkowej złości po skończonym meczu, można z tego pojedynku wyciągnąć wiele pożytecznych wniosków na przyszłość.
