Zakopana forma

W dniach 23 – 26 marca chłopcy z rocznika 2006 uczestniczyli w Ogólnopolskim Turnieju w Zakopanem.

W dniach 23 – 26 marca chłopcy z rocznika 2006 uczestniczyli w Ogólnopolskim Turnieju w Zakopanem. Na 18 zespołów grających w turnieju nasze „Koniki” zajmują ostatecznie dobre ósme miejsce.

Skład:  J. Serafin, M. Floryn,  W. Januszewski, F. Błaszczyk, Ł. Kołakowski,  S. Stroik, M. Pałdyna,  J. Świętoń, D. Sulowski, K. Wiak, A. Bereżka

Wyniki eliminacji grupowych:
Talent Warszawa – AP Reiss 0:1

Talent Warszawa – Soccer Słupno 0:0

Talent Warszawa – Olympic Wrocław II 2:0
Bramki: F. Błaszczyk, J. Serafin

Talent Warszawa – Fablok Chrzanów II 2:1
Bramki: F. Błaszczyk x2

Talent Warszawa – Parasol Wrocław 0:2

Talent Warszawa – Grunwald Budziwój 1:2
Bramka: W. Januszewski

Talent Warszawa – Garbarnia Kraków 2:1
Bramki: F. Błaszczyk, W. Januszewski

Talent Warszawa – Sandecja Nowy Sącz 1:0
Bramka: W. Januszewski

Wyniki Ligi Mistrzów:
Talent – Fablok Chrzanów 1:2
Bramka: J. Serafin

Talent – Olympic Wrocław 1:6
Bramka: J. Serafin

Talent – Champion Warszawa 0:2

Talent Warszawa – Salos Szczecin 1:4
Bramka:  M. Floryn

Wyjazd na turniej do Zakopanego miał być przetarciem przed ruszającą za tydzień ligą. Jeżeli chodzi o ilość gry, organizację, regulamin turnieju, formułę rozgrywek oraz fakt, że turniej był w malowniczym Zakopanem to wyjazd uważam za udany. Ósme miejsce na 18 zespołów też uważam za sukces zważywszy na fakt, że po raz pierwszy był nam dany udział w tak dużym turnieju. Styl niestety pozostawia dużo do życzenia. 

Chłopcy swoją grą testowali moją cierpliwość i przyznam się szczerze, że łagodni nie byli. Każdy mecz, no może poza jednym był dla mnie i dla Trenera Stankiewicza drogą krzyżową po rozżarzonych węglach i to na bosaka. Przez cały turniej przetestowałem szereg odpraw meczowych oraz pomeczowych począwszy od motywacyjnej, a kończąc na przysłowiowej „suszarce”. Po tej ostatniej rozegraliśmy swój najlepszy mecz na tym turniej jednak już więcej jej nie powielałem. Niestety był to tylko jednorazowy przebłysk naszych umiejętności, a szkoda bo chłopcy już niejednokrotnie udowadniali, że w piłkę grać potrafią i śmiem twierdzić, że gdybyśmy potrafili przenieść choć cząstkę naszej gry z Warszawy do Zakopanego to na tym turnieju gralibyśmy o podium. Niestety wszystkie mecze zostały przegrane już w głowach do których próbowałem trafić przez cały turniej. Forma natomiast została w pobliskim Mc Donaldzie, na który większość zespołu wybrała się wraz z rodzicami przed ustaloną zbiórką. Dlaczego to poruszam? A dlatego, że ten wyjazd dzięki temu posłużył mi nie tylko do budowania atmosfery w drużynie, która uważam, że i tak jest dobra, ale też świadomości zdrowego odżywiania, które moim zdaniem w treningu jest bardzo ważne jak nie najważniejsze.

Gry chłopców oraz poszczególnych meczy nie będę opisywał bo musiałbym spędzić przy klawiaturze ze trzy noce szczególnie jeśli chodzi o opis gry.

Żeby nie było tak czarno to kilka pozytywnych rzeczy które mile mnie zaskoczyły. Bardzo podobało mi się to, że po jednym z meczy chłopcy zebrali się i zamknęli w pokoju, aby porozmawiać o swoje grze oraz swoich błędach (mam nadzieję, że nie o tym żeby mnie zwolnić z funkcji trenera).

Kolejna rzecz to walka o którą wielokrotnie miałem pretensje a tym razem nie ustępowaliśmy nikomu a wręcz uważam że parokrotnie właśnie dzięki niej zdobywaliśmy punkty. Szkoda że do walki nie dołożyliśmy jakości piłkarskiej.

Trzecia rzecz to nasi Rodzice, którzy poza jedna wpadką wymienioną wyżej byli wzorem kibicowania na tym turnieju i jestem przekonany, że będą też w lidze. WIELKIE BRAWA!!!

Na koniec chciałbym wyróżnić dwóch chłopców Franka oraz Wiktora za postęp jaki zrobili od momentu przyjścia do Talentu. Franek od niecałego roku trenuje w Talencie, a do tej pory nie grał ani nie trenował w żadnym klubie. Wiktor podobnie jak kolega poza krótkim epizodem w Błyskawicy też pozostawał bez klubu. Na turnieju w Zakopanem ich bramki niejednokrotnie przywracały nas do świata żywych. Jestem pewny, a wręcz przekonany, że po przyjściu do szkoły sportowej tych dwóch chłopców jeszcze bardziej rozwinie skrzydła. 

Już w najbliższą niedzielę rozegramy swój pierwszy mecz ligowy. Na Blokową zawita drużyna Agape Białołęka. Liczę bardzo na to że chłopcy tym meczem powrócą na właściwe tory.
 

GALERIA ZDJĘĆ