Akademia piłkarska Talent Warszawa
Poznaj mojego trenera – Rafał Piasecki
Kolejny wywiad z trenerem Talentu.
Dzisiaj w ten piątkowy deszczowy dzień warto zobaczyć wywiad z trenerem rocznika 2002 Rałałem Piaseckim. Trener Rafał szczerze odpowiada na pytania, które zadał mu nasz reporter. Zapraszamy do lektury.
R: Ile masz lat?
R.P: 26.
R: Skąd pochodzisz?
R.P: Urodziłem się w Warszawie. Do 6. roku życia mieszkałem na Pradze, od 20 lat jestem mieszkańcem Targówka.
R: Twoja ulubiona potrawa?
R.P: Pierogi ruskie.
R: Co lubisz najbardziej pić?
R.P: Jestem uzależniony od kawy.
R: Masz słabość do?
R.P: Mam wiele słabości.
R: Jakiej muzyki słuchasz?
R.P: Różnej, w zależności od nastroju. Ostatnio bardzo często słucham polskiego hip hopu.
R: Czytasz książki? Jakie?
R.P: Czytam. Zazwyczaj są to książki napisane przez ludzi ze świata sportu.
R: Jakie kraje odwiedziłeś?
R.P: Niemcy, Czechy, Węgry, Chorwację.
R: Twoja podróż marzeń?
R.P: Wilno na Litwie.
R: Jaką markę samochodów lubisz najbardziej?
R.P: Chevrolet.
R: Twój ulubiony kolor?
R.P: Niebieski.
R: Najbardziej denerwuje mnie?
R.P: Im dłużej zastanawiam się nad tym pytaniem, tym więcej znajduje takich rzeczy. Odpowiedź podzieliłbym na dwie części: jedna dotycząca mojej pracy, a druga życia prywatnego. Swoim zawodnikom zawsze powtarzam, że irytuje mnie bezmyślność. Przybiera ona różne postaci. Równie mocno denerwuje mnie nieprofesjonalne podejście do swoich obowiązków. Ono też może się objawiać na różne sposoby. Przechodząc dalej, w życiu prywatnym cechami, które denerwują mnie najbardziej są pozerstwo, zarozumiałość i zakłamanie.
R: Lubisz słodycze? Jakie?
R.P: Tak. Wszystko co ma w sobie czekoladę.
R: Co lubisz robić w wolnych chwilach?
R.P: Spać.
R: Ile lat będziesz żył?
R.P: 100. W genach Piaseckich kryje się gen długowieczności. Z tego co wiem, najdłużej żyjący członek naszej rodziny miał 96 lat. Czuję, że pobije ten rekord!
R: Pizza czy kebab?
R.P: Kebab: baranina, na cienkim cieście, sos mieszany.
R: Kto jest Twoim idolem życiowym i dlaczego?
R.P: Myślę, że nie istnieje jedna postać, w którą byłbym bezkrytycznie zapatrzony. Mógłbym wymienić kilka / kilkanaście osób, które cenię, natomiast żadnej z nich nie nazwałbym swoim idolem.
R: Kto jest Twoim idolem sportowca?
R.P: Nie chcę odpowiadać tak samo na dwa pytania, dlatego odpowiem przekornie: Arsene Wenger!
R: Czy interesujesz się innymi dyscyplinami sportu, po za piłką nożną? Jakimi?
R.P: Tak. Oprócz piłki nożnej, najbardziej lubię oglądać mecze piłki ręcznej w wykonaniu naszej reprezentacji.
R: Kiedy zacząłeś uprawiać piłkę nożną? Ile miałeś wtedy lat?
R.P: Pierwszy trening piłki nożnej odbyłem w wieku 8 lat. Pierwszym moim klubem był GKP Targówek.
R: Rodzina wspierała Cię w Twoim wyborze czy raczej odradzała?
R.P: Różnie z tym bywało.
R: Jaki numer na koszulce miałeś w klubie? Dlaczego taki?
R.P: Nie przywiązywałem wagi do numeru na koszulce.
R: Twój największy sukces w piłce nożnej jako zawodnik?
R.P: Zwycięstwo w Międzynarodowym Turnieju w Czeskich Budziejowicach w kategorii U15.
R: Dlaczego już nie grasz zawodowo w piłkę?
R.P: Nigdy nie grałem zawodowo w piłkę.
R: Co Cię zafascynowało w piłce nożnej?
R.P: Mocne emocje, które można dzięki niej doświadczać. W życiu codziennym rzadko możemy przeżywać wybuchy radości, które towarzyszą nam np. po strzeleniu gola przez swoją drużynę. W wielu dyscyplinach np. w koszykówce czy siatkówce, zanim jedna z drużyn rozstrzygnie losy meczu na swoją korzyść, zawodnicy zdobywają po ok. 100 punktów. W piłce nożnej każda bramka może być na wagę złota, dzięki czemu radość jest skumulowana na jedną, dwie, czasem trzy chwile w meczu. Wydaje mi się, że to jest coś co wyróżnia tę dyscyplinę na tle pozostałych.
R: Jak znalazłeś się w Talencie?
R.P: Długa historia, którą zachowam dla swoich wnuków, gdy będę przy kominku opowiadać im historię mojego życia.
R: Jakie uprawnienia posiadasz jeśli chodzi o trenowanie?
R.P: Dyplom UEFA C. Aktualnie jestem w trakcie nabywania kwalifikacji UEFA B.
R: Jakie są Twoje plany jako trener?
R.P: W tym momencie jestem trenerem drużyny młodzieżowej i odpowiada mi ta rola. Być może w przyszłości się to zmieni – ciężko przewidzieć co przyniesie los. W tej chwili liczy się dla mnie tylko moja drużyna, a właściwie rozwój każdego zawodnika, który się w niej znajduje. Ta praca sprawia mi satysfakcję, więc skupiam się tylko na niej i nie snuje dalekosiężnych planów.
R.P: Jaki sprzęt preferujesz?
R.P: Nie będę robił reklamy żadnej firmie.
R: Jakie są Twoje plany związane z piłką nożną na najbliższy czas?
R.P: Swoje cele w piłce nożnej utożsamiam z celami mojego zespołu na ten sezon. Mamy ich kilka, ale główny jest jeden – mistrzostwo! Jestem przekonany, że dysponujemy wystarczająco wysokim potencjałem, aby zrealizować ten cel. Nie możemy bać się mówić o tym głośno!
R: Komu kibicujesz (drużyna piłkarska)?
R.P: Legii Warszawa.
R: Jaką ligę piłkarską lubisz oglądać najbardziej?
R.P: Mając do wyboru: derby Manchesteru, derby Mediolanu, derby Madrytu czy derby Targówka z Talentem w roli głównej, nie zastanawiałbym się ani przez sekundę. Moimi ulubionymi ligami są rozgrywki młodzieżowe z udziałem Talentu. Nie ma nic lepszego od meczów na Blokowej oglądanych w towarzystwie pozostałych trenerów.
R: Jaki mecz zapadł Ci w pamięć najbardziej?
R.P: Mecz, który jako pierwszy przychodzi mi na myśl to finał Ligi Mistrzów z 2005 roku – Liverpool vs AC Milan. 12 lat minęło od tego spotkania, a ja nadal mógłbym opowiedzieć o nim w najdrobniejszych szczegółach. Niesamowity scenariusz napisał nam wtedy futbol, a co najistotniejsze – główną rolę w tym spektaklu odegrał polski bramkarz. Żałuję, że w odpowiedzi na to pytanie nie mogę wspomnieć o jakimś historycznym spotkaniu reprezentacji Polski. Z zazdrością patrzę na pokolenie moich rodziców i dziadków, którzy wspominają 3. miejsce na mistrzostwach świata z lat: 1974 i 1982. Wierzę jednak, że i ja dożyję takich chwil.
R: Kto jest Twoim ulubionym komentatorem sportowym? Dlaczego?
R.P: Temat komentatorów i potencjału to dwa tematy tabu wśród szkoleniowców Talentu.
R: Który piłkarz Twoim zdaniem będzie gwiazdą w najbliższym czasie?
R.P: Uważam, że dla młodego piłkarza nie ma nic gorszego od powiedzenia mu: „Ty w przyszłości będziesz gwiazdą”. W związku z tym nie zrobię nikomu takiej „przysługi”.
R: Jakie są Twoje główne cele w życiu?
R.P: Na razie moje motto przewodnie brzmi: carpie diem. Staram się każdy dzień przeżyć tak, by mieć z niego satysfakcję. Zobaczymy dokąd mnie to zaprowadzi.
R: Twoja najlepsza cecha to?
R.P: Mało precyzyjne pytanie, dlatego wstrzymam się od odpowiedzi.
R: W jakich klubach grałeś?
R.P: W wieku młodzieżowca występowałem w następujących klubach: GKP Targówek, Marcovia Marki, UKS Bródno, Dolcan Ząbki.
R: Największe marzenie?
R.P: Może to i smutne, ale nie mam marzeń. To słowo kojarzy mi się z określeniem czegoś niemożliwego, czegoś co pozostaje w sferze marzeń, o czym można jedynie pomarzyć… Na razie jestem na takim etapie życia, że wierzę, że nie ma rzeczy niemożliwych. Pewnie za jakiś czas odkryję, że jestem naiwny, ale w tym momencie wolę takie podejście do życia. Zamiast wielkich marzeń, stawiam przed sobą małe cele. Wierzę, że krok po kroku zaprowadzą mnie one w podobne miejsce.
R: Cytat, który sprawia że czujesz motywację? Kto to powiedział?
R.P: „Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali” – Jan Paweł II.
