Akademia piłkarska Talent Warszawa

Poznaj mojego trenera – Mariusz Nowak
Trener Mariusz Nowak odpowiada na nasze pytania.
Tym razem w kolejnym już wywiadzie z serii ” Poznaj mojego trenera” porozmawialiśmy z trenerem, którego poczucie humoru jest bardzo zaraźliwe. Nawet Ci, którzy często mają pochmurny wyraz twarzy, po rozmowie z trenerem Mariuszem Nowakiem (rocznik 2006) te chmury zostają rozwiane w niwecz. Seria pytań i seria wyczerpujących odpowiedzi zachęcają do lektury w to majowe ciepłe popołudnie. Miłej lektury.
R: Ile masz lat?
M.N.: 38
R: Skąd pochodzisz?
M.N.:Warszawa
R: Twoja ulubiona potrawa?
M.N.:Nie zaczynajmy tematu gotowania bo długo mógłbym o tym mówić. Ci co mnie znają wiedzą że lubię gotować i często poświęcam temu czas. Mam wiele ulubionych dań.
R: Co lubisz najbardziej pić?
M.N.:Rano zawsze kawa (lubię smak i zapach) ale później już przez cały dzień woda i Yerba mate.
R: Masz słabość do?
M.N.:Do swojego psa, buldoga francuskiego. Wabi się ,,Karim” ale jest bardziej ruchliwy od tego z Realu Madryt
R: Jakiej muzyki słuchasz?
M.N.:Ogólnie nie szufladkuję się w jakimś konkretnym gatunku muzyki. Słucham każdej wpadającej w ucho włącznie z disco polo. Jednak najwięcej kupionych płyt jak się okazuje mam hip – hopowych
R: Czytasz książki? Jakie?
M.N.:Tak, bardzo lubię czytać książki. Są to przede wszystkim biografie znanych ludzi. Teraz w klubie mamy swoją bibliotekę więc jest dużo lektury do czytania.
R: Jakie kraje odwiedziłeś?
M.N.:Austria, Francja, Słowacja
R: Twoja podróż marzeń?
M.N.:Widząc co się dzieje na świecie odechciało mi się podróżować. Uważam że żyjemy w najpiękniejszym kraju na świecie i podróżowanie po Polsce jest już spełnieniem moich marzeń. Jestem typem człowieka któremu nie potrzeba dużo do szczęścia.
R: Jaką markę samochodów lubisz najbardziej?
M.N.:Nigdy nie przywiązywałem się do samochodów i nie zmieniło się to też teraz. Samochód traktuję jak środek lokomocji który ma mnie przetransportować z punktu A do punktu B.
R: Twój ulubiony kolor?
M.N.:Barwy Talentu.
R: Najbardziej denerwuje mnie?
M.N.:W pracy Trenera to przede wszystkim brak profesjonalnego podejścia. Ze swojej strony robię wszystko co w mojej mocy aby zaszczepić profesjonalizm w chłopcach z mojego rocznika. Wiem że teraz jest to tylko połowa sukcesu bo za drugą część jeszcze odpowiadają rodzice ale liczę że w przyszłości zostanie coś z moich słów w ich głowach.
R: Lubisz słodycze? Jakie?
M.N.:Nie jestem zwolennikiem słodyczy jednak raz na jakiś czas zdarzy mi się zjeść dobrego pączka a w lato zajechać na lody kręcone.
R: Co lubisz robić w wolnych chwilach?
M.N.:Ostatnio złapałem się na tym że jak mam tylko wolną chwilę to zawsze jestem w kuchni i coś gotuję, więc chyba to. Oprócz gotowania lubię oglądać mecze roczników młodzieżowych.
R: Ile lat będziesz żył?
M.N.:”Ludzie żyją tak jakby nigdy nie mieli umrzeć po czym umierają jakby nigdy nie żyli” – Dalajlama. Ten cytat często mi przyświeca w życiu. Ale odpowiadając na zadane pytanie. Kiedyś przed operacją przepukliny, podczas poddawania środka usypiającego postanowiłem sobie że nie usnę a po chwili już spałem. W przypadku tego pytania też mówię że nigdy nie umrę i zobaczymy kto wygra.
R: Pizza czy kebab?
M.N.:Krewetki królewskie na maśle czosnkowym.
R: Kto jest Twoim idolem życiowym i dlaczego?
M.N.:Nigdy nie miałem swojego idola życiowego. Zawsze próbowałem i próbuję czerpać od każdego to co najlepsze. Uważam że nie trzeba w życiu na nikim się wzorować ale te najlepsze cechy podpatrywać.
R: Kto jest Twoim idolem sportowca?
M.N.:Może nie był to idol sportowca ale piłkarza to już na pewno. Ronaldinho bo o nim mowa był i jest dla mnie piłkarzem kompletnym pod każdym względem. Uważam że jeszcze długo nie będzie takiego zawodnika.Trochę zaraziłem też w pewnym momencie swojego syna magią Ronaldinho jednak on ostatnio podziwia Cristiano Ronaldo.
R: Czy interesujesz się innymi dyscyplinami sportu, po za piłką nożną? Jakimi?
M.N.:Pamiętam jak kiedyś budziłem się na każdą walkę Andrzeja Gołoty, oraz lubiłem oglądać skoki narciarskie kiedy skakał Adam Małysz. Dziś szanuję Mariusza Pudzianowskiego i Tomasza Adamka.
R: Kiedy zacząłeś uprawiać piłkę nożną? Ile miałeś wtedy lat?
M.N.:Miałem 8 Lat kiedy Tata zaprowadził mnie na testy do Legii. Zostałem przyjęty ale gdzieś po dwóch latach całym rocznikiem 78/79 przenieśliśmy się do Agrykoli i tam spędziłem resztę lat aż do wejścia w dorosłą piłkę. Z rocznika w którym grałem czterech grało w Ekstraklasie. Trener Wiesław Golonka jest osobą którą darze dużym szacunkiem.
R: Rodzina wspierała Cię w Twoim wyborze czy raczej odradzała?
M.N.:Tak jak mówiłem Tata zapisał mnie w wieku 8 lat na treningi i woził mnie na Legię przez niecały rok a póżniej powiedział że jak znasz drogę to od dziś będziesz jeździł sam. Oczywiście jeździłem i dzięki temu jak i innym pomysłom moich rodziców nauczyłem się samodzielności za co jestem im wdzięczny. Dziś niestety czasy się zmieniły i dzieci są dowożone na treningi, wiąże im się buty, biega po picie, jak jest zimno albo pada deszcz to nie puszcza się na trening. Będąc na meczach różnych kategorii wiekowych odnoszę często wrażenie że to nie dzieci grają a rodzice za nich.
R: Jaki numer na koszulce miałeś w klubie? Dlaczego taki?
M.N.:Zawsze chciałem grać z 10 jednak wiedziałem że na taki numer trzeba zasłużyć więc nigdy się nie pchałem po niego. Jestem zwolennikiem teorii że numer nie gra tylko zawodnik..To samo przekazuję dziś swoim zawodnikom.
R: Twój największy sukces w piłce nożnej jako zawodnik?
M.N.:Nie przypominam sobie jakiś większych sukcesów którymi mógłbym się pochwalić.
R: Dlaczego już nie grasz zawodowo w piłkę?
M.N.:Zawodowo to gra się w ekstraklasie a ja bardziej bawiłem się piłką nożną. Po narodzinach syna pograłem jeszcze trzy lata ale widząc jego zapał do tej dyscypliny postanowiłem że skupię się na nim. Granie zakończyłem w wieku 32 lat.
R: Co Cię zafascynowało w piłce nożnej?
M.N.:Wiele rzeczy. Emocje, nieprzewidywalność Po skończeniu przygody z piłką trochę mi tego brakowało. Pewnego dnia skończyło się coś co trwało od 8 roku życia czyli systematyczność, treningi, obozy. Dziś jestem znów na boisku jednak w innej roli ale czuję się jakbym każdy mecz rozgrywał ze swoimi zawodnikami. Cieszę się że tak się stało bo jest to najpiękniejsza dyscyplina sportu o której mógłbym rozmawiać godzinami.
R: Jak znalazłeś się w Talencie?
M.N.:Pewnego dnia zaproponowano mi pracę i tak to się zaczęło. Myślę że pracą Trenera zacząłem drugie życie.
R: Jakie uprawnienia posiadasz jeśli chodzi o trenowanie?
M.N.:UEFA ,,C ‘’
R: Jakie są Twoje plany jako trener?
M.N.:Chcę się rozwijać mimo tego że trochę póżno zacząłem. Chciałbym też wychować więcej zawodników grających na poziomie ekstraklasy niż mój Trener z Agrykoli.
R: Jakiego sprzętu sportowego używasz?
M.N.:Wygodnego. Tak jak w przypadku samochodów nie przywiązuję się do żadnych nazw.
R: Jakie są Twoje plany związane z piłką nożną na najbliższy czas?
M.N.:Myślę że każdy Trener stawia sobie jakieś cele. Ja stawiam sobie za cel awans do CLJ.
R: Komu kibicujesz (drużyna piłkarska)?
M.N.:Legia, Reprezentacja Polski i wszystkie roczniki Talentu.
R: Jaką ligę piłkarską lubisz oglądać najbardziej?
M.N.:Polska Ekstraklasa.
R: Jaki mecz zapadł Ci w pamięć najbardziej?
M.N.:Pamiętam jak miałem 13 lat i ekscytowałem się meczami Polaków na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie. Puste ulice podczas finału z Hiszpanią i bramki Kowalczyka i Stańka po których skakałem pod sufit szczególnie miło wspominam.
R: Kto jest Twoim ulubionym komentatorem sportowym? Dlaczego?
M.N.:Mogę powiedzieć że Król jest tylko jeden a nazywa się Darek Szpakowski chociaż przyznam że jest teraz dużo dobrych komentatorów jak np. Janusz Laskowski , Przemysław Pełka czy Mateusz Borek plus Kaziu Węgrzyn jako ekspert.
R: Który piłkarz Twoim zdaniem będzie gwiazdą w najbliższym czasie?
M.N.:Może nie w najbliższym ale będzie to chłopiec z Talentu.
R: Jakie są Twoje główne cele w życiu?
M.N.:Moim głównym celem jest położyć się wieczorem i obudzić się rano. Uważam że nie ma co snuć daleko idących planów bo często życie pisze za nas różne scenariusze.
R: Twoja najlepsza cecha to?
M.N.:Nie wiem czy nazwać to profesjonalizm ale jak już się za coś biorę to staram się to robić na 100 a nawet 110 %. Na punkcie piłki szczególnie tej młodzieżowej mogę śmiało stwierdzić że jestem chory ale dobrze mi z tym.
R: W jakich klubach grałeś?
M.N.:Sarmata Warszawa, GKP Targówek , Marcovia Marki, KS Wesoła, Victoria Zerzeń.
R: Największe marzenie?
M.N.:Mam tylko jedno marzenie ale nigdy nikomu go nie zdradzę bo uważam że się nie spełni.
R: Cytat, który sprawia że czujesz motywację? Kto to powiedział?
M.N.:”Idąc ścieżką wyznaczoną przez wszystkich dojdziesz tam gdzie wszyscy a nie tam gdzie Ty byś chciał” – Mariusz Nowak.
