Akademia piłkarska Talent Warszawa
Poznaj mojego trenera – Mateusz Gontarz
Czas na wywiad z trenerem Mateuszem Gontarzem.
Kolejny już odcinek z serii Poznaj mojego trenera. Tym razem wywiad sztos, czyli trener rocznika 2007. Mateusz Gontarz, może nich to będzie na początek tyle .. wywiad rzeka. Zapraszamy do przeczytania. Koniecznie przy kawce i porannej prasie.
1. Ile masz lat?
Urodziłem się dokładnie 21.11.1990, więc w momencie udzielania wywiadu 26 lat i 10 miesięcy.
2. Skąd pochodzisz?
Z Warszawy.
3. Twoja ulubiona potrawa?
Pyzy z kapustą i grzybami w wykonaniu mojej babci.
4. Co lubisz najbardziej pić?
Gdyby ten wywiad był rok temu odpisałbym energetyk. Na szczęście się to zmieniło i najbardziej lubię pić wodę z cytryną lub świeży sok pomarańczowy.
5. Masz słabość do?
Do Mojej żony i piłki nożnej.
6. Jakiej muzyki słuchasz?
Polskiego Rapu. Przede wszystkim Sokół, Pezet i Kękę, ale i wiele wiele innych z tego gatunku muzyki, która niesie ze sobą sporo mądrości i wartości.
7. Czytasz książki? Jakie?
Czytam mnóstwo. Przede wszystkim kryminały i thrillery – głównie zagraniczne. Skandynawskie (Jo Nesbo i powieści z Harrym Holem) i amerykańskie (tutaj rządzi Puzo, Coben i Deffrey). Ale lubię polską literaturę – zwłaszcza Hłasko, Tyrmanda czy Herlinga – Grudzińskiego, a z młodego pokolenia – Twardoch i Miłoszewski. Z racji wykonywanego zawodu i tego, że pasjonuję się piłką nożna to sięgam również do autobiografii zawodników. Jednak chyba tylko dwie na pochłoniętych kilkanaście takich książek mnie zaciekawiło. Ubolewam, że czytanie książek jest takie zaniechane, dlatego często moim przyjaciołom na prezenty kupuję książki, aby trochę ich zachęcić. Udaję się to z różnym skutkiem. Uważam jednak, że czytanie książek oprócz tego, że jest świetnym sposobem na relaks i chwilową ucieczkę od rzeczywistości fajnie rozwija. Zwiększa się zasób słów, barwnych metafor, wyobraźnia jest ciągle pobudzana, a i wiele można się dowiedzieć i rozwinąć w różnych dziedzinach życia. Ostatnio jednak przez wykupioną platformę Netflix, książki walczą z oglądaniem seriali, jednak znalazłem na to sposób – audiobooki w samochodzie. Ile można słuchać tej papki w radiu?
Podsumowując najdłuższą odpowiedź w historii tego pytania – czytam dużo i zachęcam innych do czytania.
8. Jakie kraje odwiedziłeś?
Czechy, Słowacja, Niemcy, Holandia, Grecja, Hiszpania.
9. Twoja podróż marzeń?
Wyspy Bora Bora i Malediwy.
10. Jaką markę samochodów lubisz najbardziej?
Alfa Romeo. Sentyment na zawsze.
11. Twój ulubiony kolor?
Biały.
12. Najbardziej denerwuje mnie?
Na boisku brak myślenia u zawodników. Lubię powtarzać, że tak jak w szachach nie gra się rękami, tak w piłce nożnej nie gra się nogami tylko głową. Nic mnie tak nie denerwuje jak brak boiskowego myślenia i jakieś irracjonalne zagrania.
Drugą rzeczą, która denerwuje mnie u trenujących piłkę to brak wkładanego serducha do gry. I nie mam na myśli tutaj robienia wślizgów, ostrej gry i biegania do upadłego. W stwierdzeniu „brak serducha” mam na myśli opuszczanie treningów, wybieranie innych rzeczy, czynności zamiast przyjścia na mecz czy trening, brak skupienia się tylko na piłce, brudne korki które nie są wyczyszczone po treningu w deszczu, nie napompowaną piłkę, uśmiech po przegranym meczu, nie docenianie wygranego meczu i wiele innych podobnych przypadków. Idąc na piłkę, trenując ten sport zatrać się zupełnie, poświęć się całkowicie i daj z siebie wszystko – to się opłaca.
Jeżeli chodzi o życie codzienne to denerwuje mnie fakt, że ludzie kierują się stereotypami i oceniają drugiego człowieka bardzo pochopnie. To, że pracuję w dresie lub akurat jadę metrem w dresie sportowym nie oznacza, że moja wiedza ogranicza się do kopnięcia prosto piłki, nie oznacza to, że jestem jakimś degeneratem społecznym.
Denerwuje mnie również egoizm panujący w społeczeństwie.
Objawia się to dosłownie na każdym kroku, każdego dnia.
Jeśli chcesz zjeść w ciszy obiad w małej knajpce, to babsztyl obok opowie przez telefon na cały lokal historię swoich zatrudnień, zwolnień, chorób i porodów.
Jeśli chcesz zmienić pas, bo ktoś przed tobą skręca, buc za tobą zmieni jako pierwszy, wyskoczy zza ciebie ochoczo, a ty staniesz jak kołek na 10 minut, czekając, aż sznur samochodów przejedzie. Jeśli upatrzyłeś sobie miejsce do parkowania, to zaraz ktoś ci tam wjedzie. Jeśli masz większe auto, to śmiało, zjeżdżaj na to mniejsze, będzie musiało gdzieś uciec. Coraz większej rzeszy ludzi wydaje się, że na tej planecie są solo. Drugi człowiek? A niech spada!
Coraz więcej osób jest głośnych, pozbawionych jakichkolwiek manier. Coraz mniej młodych ludzi mówi „dzień dobry” (kiedyś norma). Coraz więcej młodych dziewczyn rzuca mięsem na prawo i lewo. Ludzie rzucają pety na chodnik, pierdzą w środkach transportu publicznego, nie sprzątają po swoich psach. Jednocześnie ci sami ludzie (tak mniemam) włażą później na różne strony internetowe i piszą do innych – jak żyć, czego nie robić, jak się ubierać i zachowywać. Siebie rozliczają na końcu, a może wcale?
Starzy ludzie mają wywalone na młodych, bo założyli, że i tak ich nie zrozumieją, a kiedyś to było najlepiej, nawet jak było źle. Młodzi ludzie mają wywalone na starych, bo myślą, że sami nigdy tacy nie będą, ale przecież to ich dopadnie, o ile dożyją.
To wszystko bierze się z egoizmu.
13. Lubisz słodycze? Jakie?
Nie jem za często. Jednak kiedy najdzie mnie to ochota to sięgam po Milkyway’a i Toffifee.
14. Co lubisz robić w wolnych chwilach?
Wspomniane czytanie książek, oglądanie seriali i oczywiście oglądanie meczy.
Ale przede wszystkim spędzam wtedy czas z moja rodziną i całkowicie na chwilę wyłączam się od pracy i piłki.
15. Ile lat będziesz żył?
Przede wszystkim nie ważne ile, ważne jak. Nie ilość, a jakość. Nie wiem ile będę żył, ale bardzo chciałbym dożyć takiej starości jak moja babcia. Ponad 90 lat z pełną świadomością, świeżym umysłem i chęcią życia. Przeżyta wojna, komuna i inne „zarazy”. Po drugie, czasami najgorszą rzeczą dla osób starszych lub tych „długowiecznych” jest fakt, że umierają w samotności nie mając w ostatnich latach swojego życia nikogo bliskiego, dodatkowo będąc świadkiem śmierci innych. Fantastycznie czas przemijania ukazuje film „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”.
Reasumując chciałbym dożyć takiej starości jak moja babcia – ze świadomą głową, w otoczeniu kochających osób, ze świadomością, że coś po mnie na tym świecie pozostanie. Jak mawiał Horacy „Non Omis Moriar” .
16. Pizza czy kebab?
Pizza, ale tylko ta z Pizzeri Bella Napoli.
17. Kto jest Twoim idolem życiowym i dlaczego?
Moim idolem życiowym jest mój tata. Pokazał i nauczył mnie najodpowiedniejszych i najlepszych wzorców i wartości. Zbudował fantastyczną rodzinę i zagwarantował mi wszystko, chociaż wcale nie było łatwo i wiem ile go to kosztowało. To kim aktualnie jestem i co robię w życiu zawdzięczam Jemu.
18. Kto jest Twoim idolem sportowca?
Nie mam jakiegoś swojego upatrzonego idola sportowca. Gdy byłem dzieckiem uwielbiałem Raula Gonzaleza z Realu. Aktualnie imponuje mi i bardzo szanuję Jakuba Błaszczykowskiego. Za to co przeszedł i kim się stał. Czasami mam wrażenie, że urodził się po to by grać z orzełkiem na piersi. Mało który sportowiec (ze wszystkich dyscyplin) daje tyle serducha dla reprezentacji Polski.
19. Czy interesujesz się innymi dyscyplinami sportu, po za piłką nożną? Jakimi?
Żadnymi. Tylko Piłka Nożna.
20. Kiedy zacząłeś uprawiać piłkę nożną? Ile miałeś wtedy lat?
Miałem wtedy 8 lat, zaczynałem z rocznikiem 88/89 i byłem najmłodszy.
21. Rodzina wspierała Cię w Twoim wyborze czy raczej odradzała?
Wspierała zawsze. Na pierwszy trening zaprowadziła mnie mama, a następnie „ruszyła maszyna”. Tata był na prawie wszystkich moich meczach (ale nigdy z trybun nie krzyknął nawet jednego słowa). Gdy tylko mógł to podwoził na treningi. Często życie naszej rodziny było ustalone pod moje mecze i treningi. Rodzice odmawiali sobie weekendowych wyjazdów bo „Mateusz ma mecz”. Gdy były uroczystości rodzinne to zostawiali mnie samego, a przed resztą rodziny świecili oczami za moją nieobecność. To wsparcie czuję do dzisiaj – bo mój Tata pojawia się często na meczach Talentu.
22. Jaki numer na koszulce miałeś w klubie? Dlaczego taki?
7- bo z tym numerem grał mój idol z dzieciństwa Raul Gonzalez.
18- jak zmieniłem klub, „kosa” była zajęta, więc wziąłem pierwszy lepszy wolny.
23. Twój największy sukces w piłce nożnej jako zawodnik?
Jeżeli można to nazwać sukcesem to Dwukrotny Mistrz Mazowsza.
24. Dlaczego już nie grasz zawodowo w piłkę?
Ehh długa i nie przyjemna historia. Najpierw trafiłem na trenera, który niszczył mnie psychicznie. Zagryzłem zęby i trenowałem dalej. Następnie przyplątała się kontuzja kolana, kolejne komplikacje, leczenie wtedy nie było tak zaawansowane jak dziś. A trener „kat” kazał grać. To połączenie dla mojej kariery okazało się zabójcze.
Oczywiście, wszystko to co jest napisane powyżej jest nie prawdą i żartem. Żartem, który ma być pstryczkiem w nos dla tych wszystkich trenerów i innych, którzy uwielbiają opowiada takie bzdety.
Nigdy nie grałem zawodowo w piłkę. Nie byłem na tyle zaawansowany taktycznie, fizycznie, mentalnie, aby grać zawodowo w piłkę. Trener Boguś uważa jednak, że gdyby ktoś w juniorach wystawiał mnie na lewej obronie – dziś grałbym w ekstraklasie. Jednak ja w to nie wierze, i wiem, że trener Bonisławski mówi to ze względu na naszą przyjaźń i po to abym opowiadał tą anegdotkę właśnie w tego typu wywiadach.
25. Co Cię zafascynowało w piłce nożnej?
Piłka nożna jest dyscypliną wyjątkową ze względu na nieprzewidywalność oraz emocje. Nie ma w sobie niemalże nic ze sprawiedliwości. Sprawiedliwa jest na przykład koszykówka – w starciu graczy znakomitych i słabych, ci pierwsi niemal zawsze będą górą. Może słabym uda się skubnąć kwartę, może uda się przez jakiś czas iść łeb w łeb – koniec końców jednak lepsi zwyciężą. Podobnie z siatkówką – jeśli nawet słabeusz jakimś cudem wygra dwa sety, mocarz będzie miał dziesiątki okazji, by stopniowo doganiać rywala. Piłka jest tak fantastyczna, właśnie dlatego, że dysproporcje można zasypać o wiele łatwiej. Nawet najwięksi kozacy mogą ostrzeliwać przez 90 minut poprzeczki i słupki, a słabeusz wyprowadzi jedną zabójczą kontrę – i już puchar wznosi ktoś inny. Nie ma sportu piszącego bardziej nieprawdopodobne historie. Nie ma sportu, w którym tak łatwo Dawid może wytłuc Goliatowi zęby. Nie ma sportu, w którym tak duży nacisk byłby położony na emocje, a tak niewielki na sprawiedliwość.
Dodatkowo piłka nożna jest najbardziej demokratyczną dyscypliną sportu jaką wymyślono, przez to jest tak popularna. I właśnie przez takie fakty pokochałem ten sport.
26. Jak znalazłeś się w Talencie?
„Było nas trzech w każdym z nas inna krew, ale jeden przyświecał nam cel” i jeszcze „Tam przyjaciół kilku mam, od lat” .
27. Jakie uprawnienia posiadasz jeśli chodzi o trenowanie?
UEFA B.
28. Jakie są Twoje plany jako trener?
Rozwój. Nauka. Rozwój. Nauka. Chłonienie wiedzy.
Zawód trenera to profesja w której nigdy nie będzie można powiedzieć „ wiem już wszystko”. Ciągle trzeba pytać i jednocześnie szukać odpowiedzi. Ciągle trzeba oglądać, obserwować, czytać i szukać. W praktyce- staż trenerski, ciągła wymiana doświadczeń z innymi trenerami i kurs na wyższą kwalifikację trenerską.
29. Jakiego sprzętu sportowego używasz?
Jeżeli chodzi o odzież – Joma. Obuwie – Nike i Adidas.
30. Jakie są Twoje plany związane z piłką nożną na najbliższy czas?
Piłka Nożna to połowa mojego aktualnego życia, nie wyobrażam sobie żebym pracował i robił coś innego nie związanego z piłką. Oprócz rzeczy zawartych w odpowiedzi na pytanie numer 28, chciałbym doprowadzić mój ukochany rocznik 2007 do perfekcji. Chce z tymi zawodnikami spędzić jak najwięcej czasu na boisku, na treningach i turniejach. Chce z nimi przeżywać sukcesy, ale i porażki. A to wszystko po to bo bardzo chce aby nie jeden, a kilku chłopców z tej ekipy zadebiutowało w ekstraklasie.
31. Komu kibicujesz (drużyna piłkarska)?
Talent Warszawa. Zawsze i wszędzie.
Została również sympatia do Realu Madryt – jako zagorzały fan tej drużyny z dzieciństwa.
32. Jaką ligę piłkarską lubisz oglądać najbardziej?
Wszystkie mecze orlików i młodzików (zwłaszcza w tych w których gra Talent). W każdy weekend na meczach dzieci spędzam mnóstwo czasu i sprawia mi to satysfakcję.
Jeżeli chodzi o zawodowy futbol – Ligę Mistrzów. Jest tam wręcz kosmiczny poziom, a i termin meczów sprawia, że jest mi najłatwiej ją „złapać” w TV.
33. Jaki mecz zapadł Ci w pamięć najbardziej?
Polska- Portugalia 2:1. Dwie bramki Ebiego Smolarka. Kosmiczna gra w środku pola Mariusza Lewandowskiego i zakładane siatki przez Grzegorza Bronowickiego! Wszystko oglądałem na żywo z trybun stadionu Śląskiego dokładnie 11.10. 2007.
34. Kto jest Twoim ulubionym komentatorem sportowym? Dlaczego?
Przede wszystkim Mateusz Borek. Z racji tego, że słuchałem jego komentarzu na pierwszych MŚ, które pamiętam, a w których grali Polacy. Po za tym profesjonalizm, duża wiedza i świetny warsztat, oraz fakt że przy okazji pewnej pracy mialem możliwość pare razy porozmawiać z nim osobiście. Drugim ulubionym komentatorem jest Andrzej Twarowski, z którym mogłem porozmawiać osobiście w bardzo przyjemnych okolicznościach.
35. Który piłkarz Twoim zdaniem będzie gwiazdą w najbliższym czasie?
Odpowiedziałbym, że Mbape i Marko Asensio. Ale to oczywiste i wie każdy. Chociaż uważam, że wspomniany prze zemnie gracz Realu zdobędzie złotą piłkę gdy minie era kosmitów jakimi są Ronaldo i Messi.
Ko będzie gwiazdą? Zawodnik Talentu. Który? Zachowam to dla siebie.
36. Jakie są Twoje główne cele w życiu?
Przede wszystkim wychować mojego syna na fajnego człowieka.
Pielęgnować to co najcenniejsze w życiu czyli życie rodzinne.
Spełnić jak najwięcej marzeń.
37. Twoja najlepsza cecha to?
Odpowiedzialność oraz sumienność.
38. W jakich klubach grałeś?
UKS Bródno, Polonia Warszawa, Białołęka Warszawa, GKP Targówek.
39. Największe marzenie?
Wiele moich marzeń spełniło się w ostatnim czasie. Kolejne spełni się lada moment bo na świat przyjdzie mój syn – Nikodem. Mam jeszcze kilka marzeń, ale nie chce wypowiadać się o nich publicznie, wierząc głęboko, że się spełnią.
Opowiem o marzeniu, które autentycznie mam i o tym naprawdę marzę ale na pewno się nie spełni. Chciałbym napisać powieść – kryminał obsadzony w połowie lat 90 XX wieku w Warszawie.
40. Cytat, który sprawia że czujesz motywację? Kto to powiedział?
„Chodź często ktoś chce mój NIP i Pesel to nie zmieniłem pasji na krawat i neseser” – Pelson raper z formacji Molesta Ewenement w utworze „Wszystko wporzo”
