2 mecze – 6 punktów

W ostatnich dniach rocznik 2002 rozegrał dwa niezwykle emocjonujące spotkania.

2 mecze – 6 punktów
 
W ostatnich dniach rocznik 2002 rozegrał dwa niezwykle emocjonujące spotkania. W obu pojedynkach losy zwycięstwa ważyły się do ostatnich chwil, a ostatecznie to „Koniki” wychodziły zwycięsko z rywalizacji. Zapraszamy do zapoznania się z relacją.
 
Drukarz Warszawa 1:2 (0:0) Talent Warszawa
 
Skład:

Eryk Chaber (Jakub Kielak) – Mateusz Kiliszek (Mateusz Bański), Marcin Jadczak, Jakub Kisiel, Eryk Dylewski – Krystian Mucha, Dawid Łyszczarz, Dawid Jusiński – Patryk Człapski (Daniel Pietruczyk), Timur Pawluczik (Kacper Romańczuk), Piotr Buda (Kacper Florczuk)
 
 
Bramki:
54 min – Piotr Buda as. Timur Pawluczik
58 min – Patryk Człapski as. Piotr Buda
72 min – przeciwnik
 
Komentarz trenera:
Nie był to dla nas łatwy mecz. Rywale wypracowali kilka dogodnych sytuacji, które powinny zakończyć się dla nas nie dobrze. Pretensje o to, że nie trafiali mogą mieć jedynie do siebie. My zagraliśmy mocno defensywnie, oddając nieco inicjatywę i czekając na swoje szanse. Cierpliwość się opłaciła w drugiej połowie i po szybkiej kontrze mogliśmy cieszyć się ze zdobycia bramki otwierającej wynik spotkania. Po chwili dołożyliśmy kolejne trafienie, co znacznie przybliżyło nas do końcowego triumfu. Pod koniec musieliśmy pokazać swoją determinację i wolę walki, która ostatecznie dała nam upragnione zwycięstwo. Brawo drużyna!
 
 
Agrykola Warszawa 1:2 (1:1) Talent Warszawa
 
Skład:

Jakub Kielak – Mateusz Kiliszek (Daniel Pietruczyk), Marcin Jadczak, Jakub Kisiel, Eryk Dylewski (Mateusz Bański) – Krystian Mucha, Dawid Łyszczarz (Maksymilian Damentko), Dawid Jusiński (Kacper Rosochacki) – Patryk Człapski, Timur Pawluczik (Jegor Graziev), Piotr Buda (Kacper Florczuk)
 
Bramki:
1 min – przeciwnik
33 min – Timur Pawluczik as. Piotr Buda
73 min – Dawid Łyszczarz as. Patryk Człapski
 
Komentarz trenera:
Mecz nie zaczął się dla nas najlepiej, ponieważ już przy okazji pierwszej akcji ofensywnej Agrykoli, straciliśmy bramkę. To zachwiało nastawieniem zawodników, które miało bezpośrednie przełożenie na grę zespołu w pierwszej połowie. Niemal każdy dążył do zabłyśnięcia, aby przyczynić się do zapoczątkowania odrabiania strat. Zabijała nas gra indywidualna i zbyt optymistyczne wybory. Mimo to, jeszcze przed przerwą udało się pokonać dobrze dysponowanego bramkarza gospodarzy. Obrona rywali została rozmontowana za pomocą kilku szybkich, krótkich podań, a strzał pozostał jedynie formalnością. Ta akcja dała drużynie sygnał jaki styl musimy prezentować, aby zapewnić sobie zwycięstwo. Dzięki takiej grze, w drugiej połowie osiągnęliśmy znaczną przewagę. Przez długi czas nie wpływała ona na zmianę rezultatu. Z każdą minutą pragnęliśmy bramki coraz bardziej, aż w końcówce meczu otrzymaliśmy nagrodę za swoją niezłomną postawę. Do końca meczu utrzymaliśmy korzystny wynik i wygrana się faktem. O ile w konfrontacji z Drukarzem można było odnieść wrażenie, że szczęście nam dopisało, tym razem zwycięstwo wynikało z przewagi jaką osiągnęliśmy nad rywalami w przeciągu całego spotkania. Cieszę się, że drużyna z meczu na mecz prezentuje progres i oby tak dalej!