Akademia piłkarska Talent Warszawa

IV miejsce na API Cup
W czwartek udaliśmy się do Zakopanego na międzynarodowy turniej Api Cup.
W czwartek udaliśmy się do Zakopanego na międzynarodowy turniej Api Cup. Na miejscu spotkaliśmy się o godzinie 17.00 by godzinę później kibicować reprezentacji w meczu eliminacyjnym z Armenią. Po wysokim zwycięstwie Polaków, kolacja i szykowanie się do snu. Piątek rozpoczynamy od spaceru na Krupówki, a o 14.00 pierwszy mecz w turnieju. 24 zespoły podzielone na 3 grupy po 8 drużyn. Trafiamy do najtrudniejszej grupy, w której rozgrywamy 7 spotkań.
Talent Warszawa – Sokoliki Stary Sącz 2:0
( Kołakowski, Putrzyński)
Talent Warszawa – MDK Płock 2:2
(Matusiewicz, Kostrzewa)
Talent Warszawa – Karpaty Lwów 1:2
(Matusiewicz)
Talent Warszawa – FA Kraków 5:0
( Putrzyński, Kołakowski, Dłutowski, Klar, Grywiński)
Talent Warszawa – Olympic Wrocław 2:0
( Matusiewicz, Dłutowski)
Talent Warszawa – Soccer Ropczyce 3:0
( Kołakowski, Putrzyński. Matusiewicz)
Talent Warszawa – Słowik Olkusz 6:0
( Kostrzewa x2, Putrzyński, Matusiewicz, Klar, Zawadzki)
Po pierwszych zmaganiach grupowych zajmujemy 1 miejsce w grupie inkasując 16 punktów i awansujemy do „Ligi Mistrzów” czyli najlepszej szóstki turnieju, w której znowu rozgrywki systemem „każdy z każdym” . Czekało na nas 5 spotkań z jednymi z najlepszych drużyn w Polsce w tej kategorii wiekowej. Dwa w sobotę i 3 w niedzielę. W sobotę po pełnym emocji wyczerpującym dniu udajemy się na termy Gorący Potok, gdzie możemy się zregenerować przed ostatnim dniem turnieju.
Talent Warszaw – Arkonia Szczecin 1:2
(Dłutowski)
Talent Warszawa – Pogoń Szczecin 3:3
( Putrzyński x2, Kołakowski)
Talent Warszawa – Sandecja Nowy Sącz 3:0
( Gadomski, Kołakowski, Matusiewicz)
Talent Warszawa – STF Champion 1:0
( Kostrzewa)
Talent Warszawa – MDK Płock 1:3
( Matusiewicz)
Do ostatniej minuty toczyły się losy turnieju. Porażka w meczu z drużyną z Płocka zadecydowała o tym, że to przeciwnicy a nie my zajęli drugie miejsce, a ” Koniki” ostatecznie plasują się na 4 miejscu, tuż za podium. Faza finałowa to kwintesencja całego turnieju, 5 meczy z bardzo wymagającymi rywalami . Oprócz meczu z Sandecją ( nasze zdecydowane zwycięstwo) wszystkie spotkania były bardzo wyrównane, decydowały szczegóły, detale. Najbardziej szkoda meczu z triumfatorem turnieju Pogonią Szczecin, prowadziliśmy w tej potyczce już 3:1 , graliśmy na prawdę bardzo dobrze i bramkę decydującą o remisie tracimy w ostatniej akcji meczu.
Komentarz trenera:
Był to pierwszy nasz taki wyjazdowy, kilkudniowy turniej. Spełnił moje oczekiwania w 100 procentach. Poziom turnieju, szczególnie w fazie „Ligi Mistrzów” był naprawdę wysoki. Mierzyliśmy się z drużynami, które często jeżdżą na takie turnieje i zajmują na nich wysokie miejsca. To co mnie cieszy to fakt, że w żadnym meczu nie odstawaliśmy od rywali. Graliśmy z każdym jak równy z równym i niewiele zabrakło byśmy to my znaleźli się na podium. Rozgrywki na pewno były atrakcyjne dla naszych zawodników. Mierzyliśmy się z ekipami z innych województw, z którymi nigdy jeszcze nie graliśmy. Jedne drużyny były bardzo mocne fizycznie, grające agresywnie, inne za to preferowały bardziej techniczną grę. Na pewno będzie to dla naszej drużyny duża nauka.
Co do naszej gry, to jestem zadowolony z chłopców, zaprezentowaliśmy się pozytywnie, zostawialiśmy na boisku dużo zdrowia, graliśmy ambitnie, z dużym zaangażowaniem a po kilku naszych akcjach ręce same składały się do oklasków. Nie uniknęliśmy oczywiście błędów, zawsze może być lepiej i mamy tego świadomość, ale po to właśnie tu przyjechaliśmy by z konfrontować się z silnymi przeciwnikami, a z popełnionych błędów chcemy wyciągać wnioski.
Na brawa zasługuje cała drużyna, na wyróżnienia indywidualne za to zasługują wg mnie po tym turnieju 3 osoby, które przez 3 dni prezentowały najrówniejszą ,wysoką formę. Są to Franek Kończyk, szef naszej obrony, grający świetny turniej, momentami będący nie do przejścia dla przeciwnika, do tego świetnie wyprowadzający piłkę. Kolejną osoba jest Norbert Matusiewicz, który stanowił o sile naszego środka pola. Norbi wygrywał mnóstwo pojedynków 1×1 dzięki swojej dobrej technice i stwarzał dzięki temu przewagę w naszych akcjach ofensywnych, strzelając do tego ważne bramki. Trzecim zawodnikiem, którego chcę wyróżnić jest Oskar Putrzyński, który grając na obronie zdobył aż 6 bramek, a w obronie był również pewnym punktem. Pamiętajmy że Oskar jest zawodnikiem rok młodszym, a bardzo dobrze radził sobie na tle mocnych fizycznie rywali.
Na koniec jeszcze podziękowania. Dla rodziców, którzy gorąco dopingowali nas przez cały turniej i wspierali do jeszcze lepszej gry, byliście naszym „8” zawodnikiem 🙂 Podziękować chciałem również organizatorom i obsłudze turnieju, razem sprawiacie że turniej ma naprawdę świetny klimat i na Api Cup chcę się wracać. Dziękujemy !
