Konsekwentni

Kolejny sparing na plus.

Talent Warszawa – KS Łomianki 4:2

Skład: W. Lisak, M. Zakrzewski, A. Kondej, G. Szczęsny, B. Habib, O. Koper, W. Koc, M. Cupriak, J. Socha, D. Nowak, A. Świątek, I. Veadin 

Przebieg meczu: 
0:1 
0:2 
1:2 A. Świątek as. J. Socha
2:2 D. Nowak as. A. Świątek
3:2 A. Świątek 
4:2 J. Socha as. I. Veadin 

 

Komentarz trenera: 

Kolejny mecz rozegrany przez nas w „dziewiątkach”. Graliśmy na prawdziwym lotnisku, przez co byłem bardzo ciekawy jak poradzimy sobie z organizacją taktyczną. Pierwsze 25 minut spotkania to męka dla moich oczu i deja vu z Józefowa. Graliśmy nie dokładnie, sami siebie ganialiśmy na boisku, a decyzyjność była na poziomie Szymona Drewniaka (za wolno, na odwrót, do tyłu, niedokładnie). Jedyny pozytyw z tego fragmentu gry – to, że byliśmy przy piłce przez większość czasu oraz to, że pod względem organizacji gry  znowu wyglądaliśmy dobrze. 

W drugich 25 minutach weszliśmy na poziom Krzysztofa Mączyńskiego. Poprawnie, zgodnie z założeniami, bezpiecznie i odpowiedzialnie, ale bez szału i fajerwerk. Wykreowaliśmy sporo sytuacji bramkowych jednak skuteczność była na poziomie Karima Benzemy. 

Trzecia kwarta to zespół, który chciałbym oglądać zawsze. Szybka, dokładna gra. Dużo komunikacji, odważne i co najważniejsze wygrane pojedynki 1 na 1. Wyglądaliśmy w pomocy jak Kevin de Bruyne, a linia obrony niczym defensywa Juventusu za czasów Fabio Capello. Zdobywamy cztery bramki i jest to ich na prawdę minimalna liczba. Skuteczność na pewno nie taka jak Harrego Keane. 

Cieszą następujące fakty:
– to nasza drużyna prowadzi grę i dominuję przez całe spotkanie
– kolejny sparing który rozstrzygamy w końcówce 
– kolejny sparing który wytrzymujemy fizycznie, gdy przeciwnik ma już dość jakiegokolwiek biegania
– zwiększamy liczbę wygranych meczów sparingowych do 8, które graliśmy po dziewięciu (jeszcze nie przegraliśmy) 
– po słabym początku, potrafimy wrócić na właściwe tory i grać naszą dobrą piłkę. 

 

Ostatnie 25-35 minut sprawiło, że autor tej relacji pisał ją z uśmiechem na twarzy.