Napad na Zgierz

Udany wyjazd na turniej r. 2006 zakończony pierwszym miejscem.

 

Udany wyjazd na turniej r. 2006 zakończony pierwszym miejscem

Skład: Łukasz Kołakowski, Franek Błaszczyk, Bartek Zawadziak, Jan Świętoń, Kuba Kostrzewa, Damian Nowak, Kacper Wiak, Franek Homa, Marcin Rozkosz, Kacper Sidoruk, Filip Balcerak, Kamil Fląt, Łukasz Skrzypiec, Dominik Sulowski, zawodnik testowany.

 

W weekend wybraliśmy się do Zgierza.
Dwudniowy turniej został zdominowany przez dwie drużyny z Warszawy, a mianowicie Talent oraz Progres. Obie drużyny kroczyły od zwycięstwa do zwycięstwa, aż do samego finału tracąc tylko po jednej bramce. Ozdobą tego turnieju były oczywiście mecze wyżej wspomnianych drużyn, które dzięki formule turnieju spotkały się przed finałem jeszcze dwa razy i w każdym z tych spotkań padał bezbramkowy remis. Mimo braku goli  każdy z tych meczów obfitował w dużą ilość sytuacji podbramkowych, ciekawie zawiązanych akcji, parad bramkarskich oraz dużej dawki emocji.

Finał z Progresem to kolejna porcja emocji. Do strzelenia przez nas bramki mecz był bardzo wyrównany jednak po jej zdobyciu niepotrzebnie się cofnęliśmy, a w naszą grę wdała się niepotrzebna nerwowość wynikająca z chęci utrzymania wyniku. Ta sztuka się udała jednak muszę przyznać, że w tej części gry drużyna  Progresu posiadała dużą przewagę.

 

Podsumowując:
Przez dwa dni rozegraliśmy 250 minut gry co bardzo raduje moje serce, a ci co mnie znają to wiedzą, że dużą ilością gry można mnie najłatwiej kupić. Cieszą mnie elementy, którym poświęciliśmy obóz w Jarocinie i zdecydowanie były widoczne na tym turnieju ale też podczas sparingów po obozie. Jednym z nich jest konsekwencja w realizowaniu  założeń z którą często mieliśmy problem. Cieszy mnie kolejna możliwość wspólnego wyjazdu dzięki, któremu chłopcy jeszcze bardziej się ze sobą integrują, co ma przełożenie na lepsze zrozumienie na boisku ale też na poprawę i tak znakomitej atmosfery w drużynie. Cieszy mnie współpraca naszej dwójki napastników dzięki, której w tym turnieju seryjnie zdobywali gole często sobie asystując. Na koniec z tej dwójki lepszy okazał się Kuba Kostrzewa, który odebrał statuetkę dla najlepszego strzelca turnieju.

Nie zachłystujemy się tym sukcesem tylko jedziemy dalej. Najbliższa możliwość do udowodnienia naszej dobrej dyspozycji już w sobotę kiedy to w pierwszej kolejce ligowej gościć będziemy drużynę ŁKS Łochów.