W punkt!

Cenny punkt na trudnym terenie.

Escola Varsovia – Talent Warszawa 0:1 (1:1) 
Skład (Talent Warszawa): Kamil Górski, Damian Jaczewski, Eryk Dylewski, Marcel Kluczny, Kamil Bielun, Michał Zawistowski, Ramil Mustafaev, Kuba Czarnecki, Krzysztof Kulbicki (50’ Jakub Kuchciński, 65’ Łukasz Stankiewicz), Piotr Długołęcki, Kacper Wasiluk
Skład (Escola Varsovia): Krzysztof Jabłoński, Filip Arak, Tafara Madembo, Patryk Pytlewski, Daniel Lemański (55’ Maksymilian Kosior), Gracjan Grot (65’ Karol Boniecki), Jan Marianowski (40’ Adrian Bielka), Aleksander Sawosz, Bartłomiej Smolarczyk, Mateusz Szmyd, Bartosz Tyszewicz (40’ Cezary Polak)

 

Bramki: 
30’ Michał Zawistowski (rzut karny na Piotrze Długołęckim)
68’ Adrian Bielka (Escola Varsovia)

 

Żółte kartki:  
Brak

 

Wypowiedź Trenera Bonisławskiego:  

Pierwsza połowa to czysta wymiana ciosów. Wiedzieliśmy, że z takim przeciwnikiem jak Escola musimy być zabójczo skuteczni. Mieliśmy doskonałe sytuacje do zdobycia bramki, za sprawą Piotrka Długołęckiego i Remika, którzy stanęli oko w oko z bramkarzem gospodarzy. Escola była niezwykle groźna przez rotację zawodników po lewej stronie. Dwie świetne okazje miał Tafara, zdecydowanie najtrudniejszy do zatrzymania zawodnik w pierwszej części. My natomiast do 30 minuty nie mogliśmy wstrzelić się w bramkę gospodarzy. Znaleźliśmy się w dogodnej sytuacji po stałym fragmencie gry, kiedy to bramkarz minął się z piłką i pozostało tylko wcelować w bramkę. Dopiero Michał Zawistowski stanął na wysokości zadania i pewnie wykorzystał rzut karny, dzięki czemu zasłużenie schodziliśmy do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.

Druga część to już całkowita dominacja gospodarzy. Wejście Adriana Bielki i Czarka Polaka mocno skomplikowało nam plan zdobycia drugiego gola. Ograniczyliśmy się do bronienia wypracowanej przewagi. Robiliśmy to bardzo skutecznie, za sprawą gry defensywnej już na połowie przeciwnika oraz fenomenalnej postawy naszego bramkarza. Rzut wolny dał Escoli wyrównanie. Nie jestem zadowolony z naszej reakcji po straconej bramce. Wdała się dekoncentracja i już 3 minuty później błędy w ustawieniu ratowaliśmy faulem w polu karnym. Na szczęście w bramce mamy Kamila Górskiego, który w tym aspekcie nie ma sobie równych. Warto odnotować, że jest to 4 jedenastka obroniona przez Górala. 

Ten remis okazał się dla nas bardzo ważny. Po pierwsze wywalczony na niezwykle trudnym terenie. Escola jest zespołem, który rzadko rozdaje punkty. Po drugie nie musimy już zaglądać co się dzieje za naszymi plecami w tabeli. Warszawska Polonia dołączyła do grona spadkowiczów, co jest dla mnie wielkim zaskoczeniem.

To jeszcze nie koniec sezonu, ponieważ zostały dwa mecze. Skupiamy się na najbliższym pojedynku i zbieramy kolejne doświadczenie w grze na najwyższym poziomie. Tym razem zmierzymy się z bardzo mocnym zespołem Znicza Pruszków.

 

GALERIA ZDJĘĆ