Akademia piłkarska Talent Warszawa
Mówię – sprawdzam!
Dziwny remis.
W meczu Drukarza Warszawa z Talentem Warszawa (U11) padł remis 5:5. Niestety okoliczności, w których gospodarze zdobyli ostatnią bramkę, przyćmiły obraz pozostałych 59 minut rywalizacji na bardzo wysokim poziomie. Więcej w rozwinięciu.
KS Drukarz Warszawa 5:5 (0:0, 1:2, 0:1, 4:2) Talent Warszawa
I skład:
Nikodem Siemiński – Szymon Metrycki, Piotr Koszewski – Li Junzhe, Mateusz Rososiński, Maksymilian Dolega – Łukasz Szczepański
Ponadto w kadrze:
Filip Pieńkos, Paweł Bączyk, Adam Ryczywolski, Nikodem Natan
Bramki:
0:1 – 20 min – Maksymilian Dolega as. Nikodem Natan
1:1 – 25 min – przeciwnik
1:2 – 27 min – Łukasz Szczepański as. Nikodem Natan
1:3 – 42 min – Łukasz Szczepański as. Maksymilian Dolega
1:4 – 46 min – Nikodem Natan as. Szymon Metrycki
2:4 – 47 min – przeciwnik
2:5 – 48 min – Nikodem Natan as. Piotr Koszewski
3:5 – 49 min – przeciwnik
4:5 – 50 min – przeciwnik
5:5 – 59 min – przeciwnik
Komentarz trenera (Rafała Piaseckiego):
W trosce o bezpieczeństwo wymienionych w tekście osób, imiona i nazwiska zostały zmienione i podane w formie pseudonimów.
W zaistniałych okolicznościach, nie widzę sensu opisywania gry naszej drużyny. Spotkanie wygralibyśmy, gdyby nie haniebna i niehonorowa postawa trenera „Alvaro”. Żenujące i tchórzliwe jest unikanie odpowiedzialności za swoje gesty i słowa, w celu odniesienia korzystnego rezultatu końcowego za pomocą oszustwa. Jako, że zostaliśmy przez pana „Alvaro” oszukani w sposób jawny i bezwzględny, zamierzam w taki sam sposób rozliczyć was – gospodarzy z organizacji tego meczu. Poniżej znajdują się fakty, które przybliżą nieco okoliczności organizacji spotkania.
Gospodarz zawodów, w osobie trenera „Alvaro”, w sposób rażący nie dopełnił wielu czynności, związanych z pełnieniem funkcji gospodarza zawodów. Poniżej przedstawiam fakty dotyczącego organizacji meczu.
Fakt nr 1:
Gospodarz meczu nie wywiązał się z następującego punktu Regulaminu Rozgrywek MZPN:
„Organizator zawodów musi przygotować dla uczestników zawodów oddzielne, odpowiednio wyposażone, zamykane na klucz, szatnie znajdujące się w pobliżu pola gry. Przez okres ich użytkowania muszą one pozostawać pod stałym nadzorem organizatora zawodów. Niedopełnienie tego obowiązku upoważnia sędziego do odmowy prowadzenia zawodów.”
Na szczęście / nieszczęście, sędzia na meczu był nieobecny, a co za tym idzie brakowało osoby, która mogłaby zakwestionować przygotowanie meczu przez klub gospodarzy. Na obiekcie przywitał nas przedstawiciel klubu (osoba w żółtej kamizelce), który oświadczył, że szatni dla nas nie przewidziano, natomiast możemy przebrać się w świetlicy, z zastrzeżeniem, że po zmianie odzieży zabierzemy rzeczy, ponieważ na boisku głównym odbywa się mecz pierwszej drużyny i jeżeli zakończy się on zwycięstwem Drukarza, to piłkarze będą w tym pomieszczeniu świętować swoje osiągnięcie. Na szczęście padł wynik remisowy, dlatego mieliśmy gdzie przebrać się po naszym meczu… Świadkami tej rozmowy było jedenastu zawodników Talentu.
Fakt nr 2:
Gospodarz meczu nie wywiązał się z następującego punktu Regulaminu Rozgrywek MZPN:
„Gospodarz zawodów zobowiązany jest do zapewnienia podczas całego meczu:
a. Opieki medycznej – lekarz, pielęgniarka, ratownik medyczny lub inna osoba posiadająca udokumentowane uprawnienia do udzielania pierwszej pomocy, z tym, że w przypadku tej osoby ponosi ona pełną odpowiedzialność za podejmowane czynności. Obecność swoją na zawodach przedstawiciel opieki medycznej – potwierdza na 15 minut przed zawodami własnoręcznym podpisem na pierwszej stronie sprawozdania z zawodów, który składa w obecności sędziego zawodów.”
5 minut przed rozpoczęciem meczu, jako trener drużyny gości, odbyłem rozmowę z panem „Alvaro” i panem „Gustavo”. Obecny przy niej był również pan „Rodrigo”. Rozmowa odbyła się na boisku, a jej świadkami byli wszyscy kibice czekający na rozpoczęcie meczu. Trener „Alvaro” poinformował mnie, że sędzia nie pojawił się i, zgodnie z Regulaminem Rozgrywek, to trenerzy muszą wyznaczyć osobę odpowiedzialną za sędziowanie. Wspólnie ustaliliśmy, że sędzią będzie pan „Gustavo”. Następnie zapytałem o opiekę medyczną, ponieważ jest to osoba, bez której nie można rozpocząć meczu. Pan „Alvaro” poinformował mnie, że opieka medyczna jest wspólna dla meczu: Drukarz Warszawa vs Talent Warszawa oraz dla spotkania seniorów Drukarza, który odbywał się na oddalonym o kilkadziesiąt metrów boisku… Nie dowierzając w to co usłyszałem, zapytałem ponownie: „Kim jest osoba odpowiedzialna za opiekę medyczną w naszym meczu?”, na co usłyszałem, że pan „Gustavo” również może pełnić tę funkcję. Wspólnie ustaliliśmy zatem, że pan „Gustavo” będzie sędzią, a jeżeli któremuś zawodnikowi stanie się krzywda, to przerwiemy mecz, a on zainterweniuje jako opieka medyczna. Świadkiem rozmowy był pan „Rodrigo”.
W powyższej sytuacji nie byłoby nic niestosownego, gdyby nie fakt, że pan „Alvaro” mnie oszukał, czym zachował się skrajnie nieodpowiedzialnie. Mówię te słowa na podstawie protokołu z zawodów, który trener „Alvaro” okazał mi po zakończonym spotkaniu. W miejscu podpisu opieki medycznej widnieje podpis i pieczątka pielęgniarki dyplomowanej – pani „Conchity”. To sprzeczne z tym o czym zostałem poinformowany w rozmowie przed meczem! Jestem przekonany, że pani „Conchity” nie było na naszym meczu.
Podejrzewam, i będę oczekiwał od MZPN odpowiedzi na to pytanie, że pani „Conchita” była opieką medyczną na spotkaniu IV ligi – KS Drukarz Warszawa vs Mazur Gostynin, który zaczynał się o godzinie 11:00. Jako, że nasz mecz był zaplanowany na godzinę 12:00, czyli przed zakończeniem tamtej konfrontacji, niemożliwe było, żeby pani „Conchita” pojawiła się w dwóch miejscach jednocześnie.
Kolejny dowód nieobecności pani „Conchity” to sytuacja z ok. 20 – 30 minuty meczu. W trakcie gry, zawodnik Drukarza wypadł za boisko i uderzył w barierkę odgradzającą boisko. Wyglądało to groźnie. Po tym zdarzeniu, zawodnik Drukarza leżał na murawie przez ok. minutę. Oprócz pana „Gustavo”, który wywiązał się z funkcji opieki medycznej, przy zawodniku nie pojawiła się żadna kobieta! Za świadków służą wszystkie osoby obecne na meczu.
To totalny brak odpowiedzialności pani „Conchity”, pana „Alvaro”, a także pana „Gustavo”. Nie wiem czy pani „Conchita” zdaje sobie sprawę, że podpisując się na protokole, bierze odpowiedzialność za udzielenia pomocy medycznej zawodnikom uczestniczącym w meczu. Historia zna wiele przypadków, w których dochodziło do nieprzyjemnych zdarzeń. Nie szukając daleko, niespełna tydzień temu nasz zawodnik z drużyny U16 zderzył się głowami z przeciwnikiem, w wyniku czego z groźnym urazem trafił do szpitala. Na szczęście już na boisku została mu udzielona pomoc medyczna i być może, szybka reakcja zapobiegła poważniejszemu urazowi…
Sprawa została zgłoszona do Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej. Liczę, że poprzez Wydział Dyscypliny, otrzymam od pani „Conchity” odpowiedź na następujące pytania:
-
Czy to pani podpis widnieje na protokole meczowym?
-
Czy to pani pieczątka została użyta do podstemplowania protokołu meczowego?
-
Czy ma pani świadomość, że pani pieczątka i podpis znalazły się na protokole meczowym?
-
Czemu była pani nieobecna na meczu Drukarz Warszawa vs Talent Warszawa (rozgrywki Orlik E1)?
Od pana „Alvaro” domagam się wyjaśnień w wyżej wymienionej sprawie. Liczę, że zrobi pan to podczas posiedzenia Wydziału Dyscypliny MZPN.
Domagam się od pana „Gustavo”, okazania Wydziałowi Dyscypliny MZPN, dokumentów uprawniających do pełnienia funkcji opieki medycznej. W rozmowie przed meczem, w której pan uczestniczył, zadeklarował się pan do podjęcia tej funkcji.
Mazowiecki Związek Piłki Nożnej proszę o wyciągnięcie konsekwencji wobec trzech wymienionych wyżej osób („Conchita”, „Alvaro”, „Gustavo”), zgodnie z Regulaminem MZPN.
Fakt nr 3:
Bramka dla Drukarza na 5:5 nie powinna zostać uznana, ponieważ we wcześniejszej fazie akcji piłka ewidentnie wyszła za linię autową, a osobą która wie o tym najlepiej jest pan „Gustavo”. Nie licząc zawodników uczestniczących w grze, znajdował się on najbliżej piłki. Jego reakcja na tę sytuację była bezdyskusyjna. Podniesiona ręka wskazująca wyjście piłki na aut i słowo „wyszła” – to było wyraźną wskazówką dla pana „Gustavo”, jako osoby wyznaczonej do sędziowania meczu. Ku zdziwieniu wszystkich (zawodnicy, trenerzy i kibice widzieli, że piłka opuściła pole gry), sędzia nie użył gwizdka. Podczas, gdy na boisku trwała konsternacja, zawodnicy Drukarza wykonali szybką akcję, po której wpakowali piłkę do naszej siatki. Na moje pytanie: „Czy według pana, ta bramka powinna zostać uznana?”, usłyszałem: „Takie sytuacje się zdarzają…”. Zastanawiam się czy istnieją granice bezczelności pana „Alvaro”… Odrobina przyzwoitości wystarczyłaby do podjęcia próby wpłynięcia na sędziego (którym de facto był trener „Gustavo”), aby cofnąć akcję do wrzutu z autu. Miał pan wszelkie narzędzia do podjęcia takiej interwencji, ale zabrakło panu odwagi.
Fakt nr 4:
Gospodarz meczu nie wywiązał się z następującego punktu Regulaminu Rozgrywek MZPN:
„Organizator zawodów odpowiedzialny jest za utrzymanie porządku i spokoju publicznego na widowni i obiekcie, na którym rozgrywane są zawody: przed ich rozpoczęciem, w czasie ich trwania i po ich zakończeniu”
Atmosfera spotkania została podgrzana przez oszustwo, którego jawnie dopuścił się pan „Alvaro”. Uważam, że nikt nie powinien obojętnie przechodzić obok nieuczciwości. Są postawy i zachowania, które należy piętnować. Szkoda, że pan „Alvaro”, jako przedstawiciel gospodarza zawodów, nie poczuł się odpowiedzialny do stonowania nastrojów kibiców. Gdzie pan był, panie „Alvaro”, zaraz po meczu, gdy kibice Drukarza weszli na boisko prowokacyjnie nagrywając mnie i kibiców Talentu? Nie trudno wyobrazić sobie do czego mógł doprowadzić brak reakcji ze strony któregokolwiek z trenerów… Proponuje panu zgłosić się do rodziców o udostępnienie nagrań. Zobaczy pan kto wyręczył pana z obowiązku zadbania o bezpieczeństwo uczestników zawodów – w tym wypadku – kto oddzielał kibiców od siebie… Gdzie pan był w tym czasie?
Na szczęście konflikt został dosyć szybko zażegnany i ostatecznie nie doszło do niczego strasznego. Uprzedzając zdarzenia, mam nadzieję, że w przypadku kłamliwych oskarżeń na mój temat, wyżej wymienione nagrania będą mogły służyć jako dowód.
Fakt nr 5:
Wnoszę do Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej prośbę o zweryfikowanie protokołu meczowego z meczu – KS Drukarz Warszawa I vs Znicz Pruszków – odbywającego się w dniu 11.05.2019 o godz. 10:30. Mam uzasadnione podejrzenie, że w wyżej wymienionym spotkaniu ligowym wystąpił zawodnik o inicjałach M.K., który pojawił się również w protokole meczowym ze spotkania: KS Drukarz Warszawa II vs Talent Warszawa w dniu 11.05.2019 o godz. 12:00. Jeżeli tak się stało, to klub KS Drukarz Warszawa złamał punkt 8.3. Regulaminu Rozgrywek MZPN, mówiący o grze jednego zawodnika w dwóch meczach w tym samym terminie (str. 26). Punkt 8.3. brzmi: „W kategoriach wiekowych od C1 do F2 zawodnik może wystąpić w dwóch meczach w tym samym terminie, ale tylko w jednym meczu dziennie.” Oba wymienione przeze mnie spotkania odbyły się w dniu 11.05.2019, a godziny ich rozpoczęcia dzieliło jedynie 90 minut.
To wszystko co mam do powiedzenia o tym meczu. Sprawę przekazuję w ręce Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej i liczę, że przynajmniej po meczu SPRAWIEDLIWOŚĆ ZWYCIĘŻY.
