Akademia piłkarska Talent Warszawa
Wygrana w Pucharze
Seniorzy Talentu Warszawa wygrywają w II rundzie Pucharu Polski!
Seniorzy Talentu Warszawa wygrywają w II rundzie Pucharu Polski!
NLH Zielonka 1:4 Talent Warszawa
Skład:
Mateusz Klefas – Dawid Podleś, Marcin Jackiewicz, Rafał Piasecki, Karol Szulim – Bartłomiej Dutkiewicz, Marek Kiepuszewski, Oleksandr Perov (46’ Kacper Romańczuk), Kacper Lachowicz, Mateusz Gontarz (28’ Piotr Rosiński) – Tomasz Świerczewski
Bramki:
8 min – Bartłomiej Dutkiewicz
45 min – Piotr Rosiński as. Kacper Lachowicz
72 min – Tomasz Świerczewski as. Kacper Lachowicz
90 min – Tomasz Świerczewski
Komentarz trenera:
Mój debiut na ławce trenerskiej w oficjalnym meczu Talentu Warszawa nie był łatwy. W okresie przygotowawczym, z niezależnych od nas przyczyn, ani razu nie zagraliśmy w najsilniejszym składzie. W pierwszym meczu los przydzielił nam niezwykle wymagającego rywala – zespół NLH Zielonka, który w zeszłym sezonie dotarł, aż do trzeciej rundy Pucharu Polski.
Pomimo dużej siły przeciwnika, nasza drużyna bardzo dobrze rozpoczęła spotkanie. W pierwszych 20 minutach widać było znaczną przewagę Talentu w środku pola i na prawym skrzydle, gdzie nie do upilnowania był nasz kapitan Mateusz Gontarz. Do spółki z prawym obrońcą Karolem Szulimem, dynamicznymi wejściami i szybką grą kombinacyjną co chwilę wzniecali pożar pod bramką gospodarzy. Skupienie zespołu z Zielonki na zamknięciu tego sektoru boiska wpłynęło na zwiększenie przestrzeni w środku pola. W 8. minucie przeciwnicy nie upilnowali naszego środkowego pomocnika Bartłomieja Dutkiewicza, który zapewnił nam prowadzenie po mierzonym strzale z linii pola karnego. W drużynie NLH w pierwszej części bardzo aktywny był z kolei środkowy napastnik, obsługiwany prostopadłymi podaniami z głębi pola. Jego rajdy kończyły się jednak na ścianie jaką tworzyli bardzo dobrze dysponowani tego dnia środkowi obrońcy: Rafał Piasecki i Marcin Jackiewicz. Gospodarze oddali w tej części meczu kilka niecelnych strzałów z dystansu, które nie stanowiły żadnego zagrożenia dla Mateusza Klefasa. Po straconej bramce gracze NLH bardzo zaostrzyli grę, kilkukrotnie brutalnie faulując naszych graczy. Jeden z takich fauli zakończył się kontuzją naszego kapitana, który musiał opuścić plac gry już w 28. minucie meczu. Jego miejsce na prawej flacne zajął debiutujący wychowanek naszej akademii Piotr Rosiński. Muszę przyznać, że debiut ten był więcej niż okazały. Piotr wszedł do gry z seniorami bez żadnych kompleksów i już po 15 minutach szybki rajd zakończył potężnym i precyzyjnym uderzeniem do bramki rywala. Na przerwę zeszliśmy z dwubramkowym prowadzeniem.
Druga część spotkania była bardziej wyrównana, jednak rywale nie doprowadzili do wielu sytuacji podbramkowych. Przez całe 45 minut gry nasi zawodnicy tylko raz nie upilnowali zawodnika NLH, który przebiegł kilkanaście metrów wzdłuż linii pola karnego i bardzo silnym strzałem od poprzeczki pokonał naszego bramkarza. W tym momencie gospodarze rzucili się do odrabiania strat, ale jedynym zagrożeniem dla nas były stałe fragmenty gry. Na wysokości zadania zawsze stawał jednak nasz bramkarz, który momentami bronił w nieprawdopodobnych sytuacjach. Dzięki dobrej dyspozycji golkipera, po kilku minutach zawodnikom z Zielonki wygasł zapał do odrabiania strat. W końcówce nasi gracze ofensywni zaczęli częściej zagrażać bramce rywali i dwukrotnie piłkę w bramce umieścił Tomasz Świerczewski, w tym raz po fenomenalnym podaniu Kacpra Lachowicza, który oprócz tego zagrania, imponował aktywnością przez cały mecz.
Podsumowując muszę stwierdzić, że tempo meczu było bardzo szybkie. Gra toczyła się raz pod jednym, raz pod drugim polem karnym. W mojej ocenie, prawie każdy zawodnik, który pojawił się na placu gry rozegrał bardzo dobre zawody. MVP trzeba uznać jednak bramkarza Mateusza Klefasa. Warto również odnotować, że po przerwie zadebiutował Kacper Romańczuk – drugi z naszych wychowanków – który także zaliczył udany występ. Na ławce rezerwowych znalazł się jeszcze trzeci wychowanek – perspektywiczny bramkarz Dawid Gajc – który na swoją szansę musi jeszcze zaczekać.
