Talent przegrywa w derbach

Przegrana mimo dobrej gry

 

Talent Warszawa – GKP Targówek 1:4

Skład: 1. Dawid Gajc (c), 2. Michał Marcinkiewicz, 3. Karol Szulim, 4. Kacper Romańczuk, 5. Rafał Piasecki, 6. Kamil Parobczyk, 7. Mateusz Gontarz (80′ Michał Gutowski), 8. Przemek Mikulski (65’ Marcel Kluczny), 9. Marcin Jackiewicz (60’ Tomasz Świerczewski), 10. Kacper Lachowicz, 11. Piotr Rosiński.

Bramka: 50’ Kacper Lachowicz (k) 

 

Komentarz trenera:

To czwarte z rzędu spotkanie, w którym w pierwszych minutach przez brak koncentracji tracimy „głupią” bramkę i kolejny mecz, w którym fundujemy sobie pogoń za wynikiem. Co trzeba zauważyć w żadnym z tych spotkań sytuacje, po których rywale zdobywali gole nie były groźne. O ile ze słabszymi drużynami udawało nam się jeszcze odwrócić losy spotkania, o tyle z bardziej doświadczonymi zespołami nasza gra wyglądała jak walenie głową w mur. Przeciwnicy z reguły cofali się na własną połowę, i umiejętnie broniąc i grając z kontrataku punktowali nas. W tym meczu nie wyłamaliśmy się z tego schematu. Szybko stracona bramka ustawiła mecz. Kiedy wyrównaliśmy i przez chwilę wydawało się, że wszystko jest na najlepszej drodze do zwycięstwa, w nasze szeregi wkradło się rozluźnienie, przez które straciliśmy drugiego gola. Tak samo jak w meczu z Marymontem. Niestety chęć doprowadzenia do remisu i wygranej w tym meczu spowodowała, że postanowiliśmy poświęcić odpowiedni balans w grze pomiędzy obroną a atakiem na rzecz przyspieszenia gry co oprócz ładnych i szybkich akcji w środku pola nie przyniosło żadnego rezultatu, za to zakończyło się kolejnymi dwoma bramkami zdobytymi przez GKP. Ostatecznie trzeba stwierdzić, że nasza gra w tej rundzie przypomina grę typowego beniaminka, któremu brakuje spokoju i wyrachowania, który dzięki umiejętnościom i ambicji z każdym może wygrać i z każdym może przegrać.

Pocieszeniem może być to, że w tym meczu mieliśmy porównywalną ilość okazji bramkowych do rywala, a sam mecz, co po spotkaniu powiedzieli sędziowie, był „bardzo widowiskowy, na wysokim poziomie i w bardzo wysokim tempie, jak na te rozgrywki”.