Akademia piłkarska Talent Warszawa
Dwa oblicza
W niedzielę drużyna U12 nieznacznie uległa liderowi z Legionowa.
Talent Warszawa 1:3 (0:2) KS Legionovia
Skład:
Franciszek Pasternak (Nikodem Siemiński) – Piotr Koszewski, Maksymilian Dolega, Li Junzhe, Szymom Metrycki – Paweł Bączyk, Mateusz Rososiński (Filip Pieńkos), Adam Ryczywolski – Rafał Jezierski
Bramki:
0:1 – 6 min – przeciwnik
0:2 – 25 min – przeciwnik
1:2 – 35 min – Rafał Jezierski as. Maksymilian Dolega
1:3 – 60 min – przeciwnik
Komentarz trenera:
Meczem z KS Legionovia zakończyliśmy tegoroczne rozgrywki ligowe. Myślę, że to spotkanie było idealnym podsumowaniem sezonu. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była tragiczna. Wyszliśmy na spotkanie totalnie bez energii, wiary w siebie i zwykłej chęci do gry w piłkę. Gdy nasz środkowy obrońca chciał wprowadzić piłkę do gry po rzucie wolnym w 3. minucie meczu, rozkładał bezradnie ręce widząc ośmiu stojących kolegów. Gdy przeciwnicy byli w posiadaniu piłki również nie podejmowaliśmy wielu działań, bezczynnie przyglądając się jak wykonuje kolejne zagrania. To jest oblicze, które pokazaliśmy w tym sezonie niejednokrotnie. Za przykład może posłużyć pierwszy mecz ze Świtem Nowy Dwór. Na szczęście – zarówno w tym sezonie, jak i w ostatnim spotkaniu – były również dobre momenty. Zdecydowanie należy do nich drugie 30 minut rywalizacji z KS Legionowa. Po tym jak w przerwie odpowiedzieliśmy sobie na jedno zasadnicze pytanie: „Po co wychodzimy na boisko?”, zaczęliśmy… grać w piłkę. W drugiej połowie na boisko wyszła zupełnie inna drużyna. Zaczęliśmy wystawiać się do gry… Zaczęliśmy walczyć o każdą piłkę… Zaczęliśmy celniej podawać… Zaczęliśmy atakować całym zespołem! To przyniosło nam bramkę już po pięciu minutach gry. Świetnym zagraniem prostopadłym popisał się Maks Dolega, a akcję w dobrym tempie wykończył Rafał Jezierski. Cieszę się, że nasz napastnik odblokował się w 8. kolejce i w każdym kolejnym meczu notował jedno trafienie. Rafał szybko robi postępy i jestem pewny, że z każdym kolejnym miesiącem będzie dawał drużynie więcej! Wynik 2:1 utrzymywał się przez dłuższy czas, a my z każdą kolejną minutą graliśmy z coraz większą determinacją. Gdy postawiliśmy wszystko na jedną kartę, w ostatniej minucie przeciwnik zadał cios ostateczny, który definitywnie rozstrzygnął losy rywalizacji. Ostatnia bramka nie zmienia faktu, że w drugiej połowie rywalizacji z liderem, zaprezentowaliśmy się z bardzo dobrej strony. To jest drugie oblicze, które w tym sezonie pokazywał nasz zespół. Niestety ta nierówność rzadko przynosiła nam efekty w postaci zwycięstw. Teraz czeka nas przerwa w rozgrywkach, a następnie podejdziemy do rywalizacji w III lidze. Wierzę, że ten krok w tył, potrzebny jest nam do postawienia dwóch kroków do przodu w przyszłości. Z takim pozytywnym nastawieniem będziemy przygotowywać się do rozgrywek wiosennych.
