Akademia piłkarska Talent Warszawa
Chłopcy na Medal
Niewiele zabrakło do I miejsca.
W dniach 15-18 listopada Talent Warszawa 2007 udał się do stolicy polskich Tatr – Zakopanego, aby rozegrać międzynarodowy turniej API CUP.
Podopieczni trenera Gontarza rozegrali świetne zawody, zdobywając drugie miejsce, w całym turnieju tracąc tylko dwa gole i przegrywając jeden mecz. Ponadto najlepszym strzelcem turnieju został nasz „Konik”- Damian Nowak.
Wyniki Turnieju:
Grupa C:
Talent Warszawa – Górnik Libiąż 0:2
Talent Warszawa – Zawrat Bukowina Tatrzańska 13:0 (O. Koper x2, A. Świątek x2, D. Nowak x3, N. Natan, J. Potyra, W. Koc, A. Kondej)
Talent Warszawa – Młoda Orawa 5:0 (A. Kondej, M. Zakrzewski, D. Nowak, W. Mastalerz, A. Świątek)
Talent Warszawa – Mineralni Krynica 1:0 (J. Potyra)
Liga Mistrzów
Talent Warszawa – Kosa Konstancin 0:0
Talent Warszawa – Naprzód Brwinów 1:0 ( A. Kondej)
Talent Warszawa – LUKS Skrzyszów 3:0 (D. Nowak, A. Świątek, A. Kondej)
Talent Warszawa – Sandencja Nowy Sącz 1:0 (M. Cupriak)
Talent Warszawa – Skala Stryj 5:0 (D. Nowak x2, A. Świątek, N. Natan, M. Zakrzewski)
Talent Warszawa – JKS Jarosław 0:0
Skład: P. Kończyk, O. Rejent, M. Cupriak, W. Mastalerz, A. Kondej, K. Żyła, O. Koper, D. Nowak, A. Świątek, N. Natan, J. Potyra, W. Koc, M. Zakrzewski, D. Nowak
Komentarz trenera:
Wszystko to czego brakowało w lidze, wszystko to co nie chciało nam „pyknąć” jesienią, wszystkie te brakujące centymetry których brakowało, aby przeszła piłka, centymetry aby piłkę zatrzymać, wszystko to zaskoczyło w Zakopanem. Oprócz tego, mentalność chłopców i ich nastawienie było z goła inne co było widać gołym okiem. Podeszli do tego z czystymi głowami, zresetowani. Nie zajmowali się tabelami, „meczami o życie” itd. Po prostu graliśmy w piłkę. I to jak graliśmy. Bardzo miło się patrzyło na to jak składne akcje budowaliśmy i w jakim tempie. Przez te 3 dni naprawdę nie mogę się do niczego przyczepić.
Pierwszy mecz to był jeszcze „demony jesieni” bo my graliśmy, a rywal strzelał. W Lidze Mistrzów szliśmy jak burza. Gdy inne zespoły w kółko remisowały swoje spotkania 0:0, my wygrywaliśmy strzelając kolejne bramki i zdobywając ich najwięcej w całym turnieju. Ostatnie spotkanie z JKS Jarosław decydowało o zwycięstwie w turnieju. Rywal okopał się na swojej połowie i przez 23 minuty murował dostęp do bramki. Mimo bardzo dobrze budowanego ataku pozycyjnego, próbowania różnych sposób na zdobycie bramki, ta nie padła ( jedna wpadła, ale sędzia pokazał spalonego). Mimo tego, że to gracze z Podkarpacia wygrali turniej to my możemy czuć się jak zwycięzcy i tak byliśmy też traktowani przez postronnych kibiców za co wielkie brawa dla chłopców.
