Akademia piłkarska Talent Warszawa
Zakończyli zwycięstwem
Drużyna U12 zakończyła rok zwycięstwem.
Drużyna U12 zakończyła rok zwycięstwem w meczu z Wichrem Kobyłka. Był to kolejny sparing po zakończonych w listopadzie rozgrywkach ligowych. Dwa tygodnie wcześniej podopieczni Rafała Piaseckiego rywalizowali z Unią Warszawa.
Talent Warszawa 1:2 (0:0) Unia Warszawa
Skład:
Nikodem Siemiński – Piotr Koszewski, Szymon Metrycki, Li Junzhe (Adam Ryczywolski), Maksymilian Dolega (Filip Pieńkos) – Paweł Bączyk, Łukasz Szczepański (Tymon Osiński), Mateusz Rososiński (Karol Oksztul) – Rafał Jezierski (zawodnik testowany)
Bramka:
Tymon Osiński
Wicher Kobyłka 0:1 (0:0) Talent Warszawa
Skład:
Nikodem Siemiński (Franciszek Pasternak) – Piotr Koszewski, Szymon Metrycki, Li Junzhe, Maksymilian Dolega – Paweł Bączyk, Łukasz Szczepański (Mateusz Rososiński), Karol Oksztul – Rafał Jezierski (Tymon Osiński)
Bramka:
Paweł Bączyk
Komentarz trenera:
Dwa dobre mecze w wykonaniu naszej drużyny.
Mimo że w spotkaniu z Unią nie odnieśliśmy zwycięstwa, fragmentami nasza gra wyglądała wzorowo. Szczególnie pierwsza połowa to niemal 100 % realizacja założeń meczowych, dzięki której długo utrzymywaliśmy się przy piłce, a po stratach momentalnie dążyliśmy do ponownego wejścia w jej posiadanie. W drugiej połowie szansę dostali rezerwowi, testowani oraz dopiero co pozyskani zawodnicy. To naturalne, że takie zestawienie musiało obniżyć poziom naszej gry. W konsekwencji przegraliśmy to spotkanie jedną bramką. Na wspomnienie zasłużył strzelec swojej premierowej bramki w Talencie – Tymon Osiński. Gratuluje i liczę na kolejne trafienia!
Potyczka z Wichrem była dla nas kolejnym krokiem do przodu. Przed spotkaniem przypomnieliśmy sobie założenia z poprzedniego meczu oraz dołożyliśmy kolejne wymagania, dotyczące przede wszystkim gry defensywnej. W tym aspekcie zaprezentowaliśmy się na tyle dobrze, że stojący między słupkami Nikodem Siemiński przez 30 minut pierwszej połowy tylko raz był zmuszony do interwencji. W drugiej części spotkania Franciszek Pasternak miał niewiele więcej roboty. Organizacja gry defensywnej oraz działania po stracie piłki stały na bardzo wysokim poziomie. W następnych meczach musimy poprawić skuteczność, ponieważ przy tylu sytuacjach nikogo nie zdziwiłby wynik oscylujący wokół dwóch cyfr… Mecz skończyliśmy z jednym trafieniem Pawła Bączyka, które było zwieńczeniem jego dobrej formy w dwóch ostatnich meczach.
Długo czekaliśmy na zwycięstwo, ale w końcu się doczekaliśmy. Niech ta wygrana będzie dobrym zwiastunem nadchodzącego 2020 roku!
