W dwumeczu na remis

Zwycięstwo i porażka w sparingach z MOSiR Mińsk Mazowiecki.

 

TALENT WARSZAWA NIEBIESCY 2–15 MOSiR Mińsk Mazowiecki Biali

 

Kadra: 
1.    Bączyk Adam
2.    Kędzierski Sławomir
3.    Kossowski Bartosz
4.    Motyliński Jakub
5.    Redecki Mikołaj
6.    Romański Kacper
7.    Skałecki Mateusz
8.    Szyszkowski Tomasz
9.    Żegota Szymon

 

Bramki:
1x Szyszkowski
1x Kossowski

 

Komentarz trenera:
W tym spotkaniu zawodnicy rywala okazali się wyraźnie lepsi, co pokazuje końcowy rezultat. Chłopcy z drużyny niebieskiej Talentu mieli sporo problemów z koncentracją, często tracili piłkę lub podawali do przeciwnika. Gra w wykonaniu „Koników” momentami była naprawdę godna pochwały, mogła się podobać zgromadzonej tego dnia widowni. Indywidualne błędy naszych zawodników tego dnia spowodowały, że rywal bezwzględnie i skutecznie wypunktował naszą drużynę. 

TALENT WARSZAWA BIALI 15–6 MOSiR Mińsk Mazowiecki Czerwoni

 

Kadra:
1.    Bany Filip 
2.    Bączyk Adam
3.    Bojanowicz Igor 
4.    Grodzki Antoni
5.    Kossowski Bartosz
6.    Koundouno Marc
7.    Lewandowski Aleksander 
8.    Matusiewicz Oskar 
9.    Samborski Brunon 
10.    Skrzyniarz Wojciech 
11.    Skwierczyński Kajetan 
12.    Szyszkowski Tomasz
13.    Świątek Igor 
14.    Wiszniowski Leon 

 

Bramki:
6x Grodzki
3x Koundouno
3x Świątek
1x Lewandowski
1x Matusiewicz
1x Wiszniowski

Komentarz trenera:
Początek spotkania był w wykonaniu Talentu nieco ospały, czego wynikiem była utrata dwóch bramek w krótkim odstępie czasu. W miarę upływu minut „Koniki” nabierały pewności siebie, co przełożyło się na zdobycie najpierw bramki kontaktowej przez Igora Świątka, a tuż przed końcem kwarty przez Antoniego Grodzkiego, który tego dnia zagrał bardzo skutecznie pod bramką przeciwnika. W kolejnej kwarcie zawodnicy MOSiR-u zaczęli grać odważniej, czego wynikiem były trzy zdobyte bramki w drugiej kwarcie. Od tego momentu zawodnicy Talentu wzięli się w garść i zaprezentowali się rewelacyjnie strzelając sporo bramek po składnych akcjach, po których ręce same składały się do oklasków. Chłopcy stworzyli też wiele groźnych sytuacji podbramkowych, po których – przy lepszej skuteczności – wynik mógł być wyższy. W ostatnich dwóch kwartach nasza gra w obronie wyglądała zdecydowanie lepiej, czego wynikiem była tylko jedna stracona bramka. Świetny mecz w środku pola rozgrywał Koundouno, który zaliczył dużo ważnych odbiorów i strzelił 3 ładne dla oka bramki z dystansu.

 

GALERIA ZDJĘĆ