[I ZESPÓŁ]

Rekord niewykorzystanych sytuacji! Nasze

 

Talent Warszawa – Pilica Białobrzegi 2:2 (1:1)

Skład – Talent Warszawa:

A. Nidzgorski – M. Oleksiak (85′ B. Malicki), K. Wieczorek, F. Kapela, O. Koper, J. Chorosiński (77′ M. Grabicki), M. Kochanowski, J. Ruciński, J. Grzybowski (67′ D. Nowak), M. Kowalski (75′ W. Bućko), K. Tymendorf

Skład – Pilica Białobrzegi:

M. Majos – T. Stec, J. Wiktorowski, P. Paduk, A. Siek, K. Włoch, J. Oszkiel, K. Jarosz, S. Maćkowski (77′ M. Oliiarnyk), B. Błaskiewicz (74′ M. Dziewicki), M. Kurpiel (89′ N. Wyderski)

Bramki:

33′ M. Kurpiel (Pilica Białobrzegi)
43′ K. Tymendorf K. Wieczorek
62′ J. Grzybowski
77′ M. Kurpiel (Pilica Białobrzegi)

Sędziowie:
M. Ciepliński, A. Majewski, K. Sumiński

Żółte kartki:

Gospodarze (2): K. Wieczorek 90’+, M. Oleksiak 90’+

Goście (5): P. Paduk 51′, K. Jarosz 55′, T. Stec 89′, J. Wiktorowski 90’+, M. Majos 90’+

Wypowiedzi:

• Trener Bogumił Bonisławski (TW)

„Wstyd mi za to, że braliśmy udział w takim badziewiu. To nie był poziom godny IV ligi. My, jako zespół IV-ligowy mamy obowiązek zamknąć tę rywalizację w pierwszej połowie. Lepszych okazji po prostu się nie da stworzyć. Najwyższa pora skończyć z podnoszeniem noty bramkarzowi rywala.

Plan realizowaliśmy poprawnie, dochodziliśmy do wielu dogodnych sytuacji. Do zaangażowania również nie możemy mieć zastrzeżeń. Jesteśmy jednak na siebie wściekli. Niezależnie od stylu przeciwnika – czy gra od 1 minuty na czas i opóźnia każdy moment meczu, czy broni całą jedenastką na 35 metrze, czy ogranicza swoje posiadanie piłki do wykopu w przód – mamy 90 minut. To wystarczająco dużo czasu, by potwierdzić swoją przewagę.”

foto. Tomasz Hejn