Akademia piłkarska Talent Warszawa
Dwóch rannych
Wyjazdowy remis.
W miniony weekend Talent Warszawa U13 udał się do Konstancina, aby rozegrać piąte spotkanie w tej rundzie z miejscową Kosą. Mecz zakończył się remisem 3:3.
Kosa Konstancin- Talent Warszawa 3:3
Przebieg meczu:
1:0 przeciwnik
2:0 przeciwnik
2:1 A. Świątek
3:1 przeciwnik
3:2 O. Koper as. A. Kondej
3:3 W. Mastalerz as. O. Koper
Skład: P. Kończyk – J. Potyra – G. Szczęsny – M. Cupriak – A. Kondej – W. Szyszkowski – D. Nowak – O. Koper – A. Świątek – P. Sobianek – M. Zakrzewski – W. Mastalerz
Komentarz trenera:
Mecz rozpoczął się dla nas fatalnie, gdyż już w 4 minucie przegrywaliśmy 1:0. Bramka ta wprowadziła w nasze szeregi bardzo dużo nerwowości. Nerwy zaś przełożyły się na dwie świetne sytuacje dla gospodarzy, oraz brak dokładności w rozegraniu i kreowaniu gry. Z biegiem czasu zaczynała nasza gra się spajać, pojawiać się składniejsze akcję i sytuacje bramkowe. Na przerwę schodziliśmy z przeświadczeniem, że wszystko co najgorsze jest za nami i za chwilę wyprostujemy sytuację. Jak bardzo się myliliśmy pokazały pierwsze minuty drugiej części gry. Przy każdym otwarciu gry dosłownie oddawaliśmy piłkę pod nogi rywali. Kosa w końcu skorzystała z kolejnego prezentu i zdobyła bramkę na 2:0. Od tego momentu nareszcie zaczęliśmy grać w piłkę. Od razu odpowiedzieliśmy bramką kontaktową, zaczęliśmy dominować, grać składniejsze akcję i…straciliśmy po kontrze bramkę na 3:1. Ponownie natychmiast odpowiadamy bramką „Koperka” i gnieciemy rywali. Na 6 minut przed końcem doprowadzamy do wyrównania. Do końca meczu staramy się zdobyć zwycięską bramkę, pare razy kotłuję się w polu karnym rywali jednak nie powtarza się scenariusz z meczu z Mazurem.
Mecz kończy się remisem i tym razem zamiast jednego martwego, mamy dwóch rannych gdyż ewidentnie obie ekipy liczyły na zwycięstwo.
Ponownie nie potrafimy zagrać 60 minut na dobrym, równym, naszym poziomie. Tym razem nasza gra mogła się podobać przez maks 30 minut – zwłaszcza druga połowa dużo lepsza. Za dużo nerwowości, gonitwy, niedokładności. Dalej musimy pracować nad przełożeniem dyspozycji z treningu w warunki meczowe.
Słowa uznania za ten mecz dla Maćka Cupriaka. „Mara” pod każdym względem – taktycznym, mentalnym, piłkarskim był najjaśniejszym punktem naszej drużyny przez całe spotkanie. Brawa za drugą połowę dla „Koperka”, który posłuchał moich rad i grał na miarę swojego potencjału. Cieszy również co raz lepsza postawa Szyszki.
Za tydzień rozpoczynamy rundę rewanżową od meczu na wyjeździe z Polonią Warszawa.
