II miejsce w Hary Cup!

W dniach 9–11 marca chłopcy z rocznika 2003 wzięli udział w Ogólnopolskim Hary Cup.

W dniach 9 – 11 marca chłopcy z rocznika 2003 wzięli udział w Ogólnopolskim Hary Cup. W finale ulegli zespołowi BKS Lublin po rzutach karnych.

 

W turnieju udział wzięli:

Sebastian Dzwonkowski, Damian Jaczewski, Łukasz Stankiewicz, Miłosz Watkowski, Jakub Szyszkowski, Michał Zawistowski, Wiktor Podolski,  Konrad Bieniek, Piotr Czajka, Ramil Mustafaev, Aleksy Głowala, Mateusz Muszyński, Piotr Długołęcki, Jakub Gorgolewski, Mikołaj Olko, Maciej Markowski, Paweł Basiuk, Jakub Kuchciński

 

Faza grupowa:

Talent Warszawa – SMS Łódź 2:0 (Gorgolewski, Długołęcki)

Talent Warszawa – Cartusia Kartuzy 8:0 (Muszyński x2, Zawistowski, Długołęcki, Basiuk x2, Markowski, Gorgolewski)

Talent Warszawa – Dziewiątka/Pogoń Siedlce 1:1 (Olko)

 

Półfinał:

Talent Warszawa – Mazur Karczew 1:1 k. 3:2 (bramka samobójcza)

 

Finał:

Talent Warszawa – BKS Lublin 0:0 k. 2:3

 

Wypowiedź Trenera Bonisławskiego:

Mimo niedosytu, jaki zawsze pozostaje po rzutach karnych jestem zadowolony z osiągniętego rezultatu. W meczu finałowym musieliśmy dokonać wielu rotacji w składzie, w związku z urazem „Szyszki”, przez co straciliśmy na sile ofensywnej. Żałuję, że Gorgol zachował się tak bojaźliwie w sytuacji 1 na 1 z bramkarzem. Musi to przekuć w doświadczenie i wyciągnąć wnioski przy okazji kolejnych tego typu zagraniach. Jeżeli ma grać na pozycjach ofensywnych to musi przede wszystkim popracować nad techniką przyjęcia piłki. To ten element zadecydował o tym, że dwukrotnie zamiast wyjść na prowadzenie pozostawaliśmy z czystym kontem.

 

Najlepszym zawodnikiem turnieju został „Muszka”. Czy się z tym zgadzam? Zdecydowanie! Poczynał sobie na boisku z wielką swobodą i widać było w jego grze olbrzymią jakość. Sam doskonale zdaje sobie sprawę z czego jego dyspozycja wynika. Gołym okiem widać, że czuje się świetnie fizycznie i psychicznie – trening to dla niego radość. Pod względem mentalnym zrobił duży postęp i zasłużył na takie wyróżnienie.

 

Oprócz „Muszki” chciałbym skierować słowa uznania dla naszego kapitana. Klasa – to słowo, które idealnie opisuje jego postawę i grę w ostatnich meczach. Cieszę się także z pierwszych oficjalnych bramek „Markosa” i „Olo”. Ta druga była szczególnej urody i mimo tego, że nie widziałem połowy meczów mogę śmiało stwierdzić, że ładniejszej nie było!

 

Powodów do zadowolenia jest dużo. Ten turniej dał nam dużą moc przed zbliżającymi się rozgrywkami ligowymi.

 

Wypowiedź Trenera Stankiewicza:

Ja wypowiem się wyłącznie na temat gry naszego bramkarza i podsumowując uważam że zagrał na dobrym poziomie. Jest świadomych swoich mocnych i słabych stron. Ma motywację do pracy i chęci stawiania sobie coraz większych wymagań.