Akademia piłkarska Talent Warszawa
Jak spaść to tylko z Wiśniowej Góry
Niedzielny sparing rozegrany na Łabiszyńskiej był pierwszym po obozie w Miętnem.
Talent Warszawa – Andrespolia Wiśniowa Góra 1:6
Bramka: Ł. Kołakowski
Skład: K. Kostrzewa, J. Serafin , M. Floryn, A. Bereżka, W. Januszewski, F. Błaszczyk, Ł. Kołakowski, K. Wiak, D. Sulowski, S. Stroik
Niedzielny sparing rozegrany na Łabiszyńskiej był pierwszym po obozie w Miętnem. Tydzień przerwy oraz brak trójki zawodników trochę pokrzyżował moje plany jednak Ci co się pojawili na ilość gry nie mogli narzekać. Myślę, że sparing był pożyteczny dla jednej jak i drugiej drużyny gdyż obie ekipy skupiły się na grze w piłkę i długo wynik był sprawą otwartą.
Niestety w pewnym momencie chłopcy postanowili być bardzo gościnni i dosłownie podarowali drużynie przyjezdnej trzy gole, a Ci niczym wytrawny bokser wykorzystali opuszczoną gardę. Szkoda tych straconych bramek bo nasza gra do tej chwili nie wyglądała wcale źle. Chłopcy dobrze operowali piłką, umiejętnie wychodzili z pod pressingu niestety brak ruchliwości z przodu powodował to, że sytuacji podbramkowych stwarzaliśmy jak na lekarstwo. Natomiast goście wykorzystywali nasz najdrobniejszy błąd w obronie obijając słupki i poprzeczkę bramki strzeżonej tego dnia przez Kubę, którego występ poza jednym błędem oceniam na duży plus. Jak na chłopca, który broni od pół roku to myślę, że robi bardzo szybkie postępy i jestem przekonany, że w niedługiej przyszłości będzie mocnym punktem tego zespołu.
Oddzielną historią jest nasz drugi bramkarz, czyli „Kołi”, który już na obozie był próbowany w polu i wypadł imponująco. Łukasza przede wszystkim charakteryzuje zaangażowanie i waleczność, którymi mógłbym obdzielić całą ekstraklasę i pół pierwszej ligi. Niewykluczone, że za jakiś czas znów wskoczy do bramki jednak na obecną chwilę daje tej drużynie dużo więcej grając w polu.
Patrząc na chłodno na ten sparing cieszy mnie przede wszystkim to, że chłopcy mimo wysokiego pressingu drużyny przeciwnej nawet przez moment nie pomyśleli aby wywalić piłkę na aut lub do przodu tylko mozolnie próbowali konstruować akcje od obrony co często kończyło się niecelnym zagraniem i sytuacją pod naszym polem karnym. Wiem, że dla rodziców jest to często irytujące jednak tylko taka jest droga do poprawnej nauki gry w piłkę.
Następny sparing zagramy w Pruszkowie z miejscowym Zniczem.
