Niezadowoleni

W IV i V kolejce ligi wojewódzkiej zmierzyliśmy się z Wisłą Płock i Świtem Staroźreby.

W IV i V kolejce ligi wojewódzkiej zmierzyliśmy się z Wisłą Płock i Świtem Staroźreby. Relacje w rozwinięciu.

 

Wisła Płock – Talent Warszawa 1:0 (0:0)
 

 55’ Nikodem Kinicki (Wisła Płock) 1:0

 
Skład:
Sebastian Dzwonkowski, Damian Jaczewski, Marcel Kluczny, Miłosz Watkowski, Ramil Mustafaev, Wiktor Podolski, Michał Zawistowski, Jakub Szyszkowski, Kuba Czarnecki, Paweł Basiuk, Aleksy Głowala, Jakub Gorgolewski, Mateusz Muszyński, Jakub Kuchciński, Piotr Długołęcki, Jakub Piecyk
 
Wypowiedź Trenera Bonisławskiego:
Drużyna bardzo mocno zareagowała na porażkę, ponieważ sami zawodnicy zdają sobie sprawę, że nie zasłużyliśmy na powrót do domu z zerowym dorobkiem punktowym. Z przebiegu całego meczu mieliśmy więcej sytuacji oraz częściej byliśmy w posiadaniu piłki, lecz zgodnie z moim powiedzeniem: najważniejsze jest to co w sieci. Nie jestem zadowolony z tego, że przez 70 minut nie trafiliśmy do bramki Wisły. Z niecierpliwością oczekujemy rewanżu, który już za 4 kolejki. Jesteśmy lepszym zespołem i zamierzamy to udowodnić w najbliższych meczach. A tymczasem gratulujemy gospodarzom zwycięstwa.

 

Talent Warszawa – Świt Staroźreby 5:0 (4:0)
 

10′ Łukasz Stankiewicz as. Ramil Mustafaev 1:0

12’ Łukasz Stankiewicz as. Kuba Czarnecki 2:0

22’ Łukasz Stankiewicz as. Jakub Piecyk 3:0

27’ Łukasz Stankiewicz as. Jakub Piecyk 4:0

59’ Łukasz Stankiewicz as. Mateusz Muszyński 5:0

Skład:
Sebastian Dzwonkowski, Damian Jaczewski, Marcel Kluczny, Miłosz Watkowski, Łukasz Stankiewicz, Ramil Mustafaev, Jakub Szyszkowski, Jakub Kuchciński, Wiktor Podolski, Michał Zawistowski, Kuba Czarnecki, Mateusz Muszyński, Aleksy Głowala, Paweł Basiuk, Jakub Gorgolewski, Piotr Długołęcki, Jakub Piecyk, Maciej Markowski

 

Wypowiedź Trenera Bonisławskiego:
Nie można inaczej zacząć jak od tego, że Łukasz zagrał w tym meczu perfekcyjnie. Odkąd do nas dołączył chłonął każdy trening. Chce wiedzieć wszystko na temat taktyki i przemieszczania się po boisku. Jest zorganizowany, ambitny i przede wszystkim gra dla drużyny. Realizuje i rozumie założenia, a jego skuteczność pod bramką jest znakomita, o czym świadczy każdy trening strzelecki. Nie kalkuluje, tylko wychodzi na boisko, by jak najwięcej dać zespołowi. Zasłużył na te gole swoją tytaniczną pracą.

 

Każde trafienie jest jednak dziełem całego zespołu. Nie możemy spoglądać na te gole zerojedynkowo. Gdyby Piecyk nie zabrał za sobą obrońcy to nie stworzyłaby się przestrzeń dla Łukasza. Gdyby obrońcy nie przegrali szybko na drugą stronę to Łukasz nie otrzymałby podania. Nie rozliczam chłopaków ze zdobytych bramek, a z wykończenia akcji. Łukasz dał wszystkim pokaz w jaki sposób to robić. 

 

Dobrze zrealizowany plan na mecz. Prawdziwy mistrz szybko się podnosi. My to zrobiliśmy. 

 

GALERIA ZDJĘĆ