Podsumowanie roku – Bogumił Bonisławski

Nasi trenerzy podsumowują rok 2018!

 

Zapraszamy na cykl podsumowań roku 2018 przez poszczególnych trenerów Talentu Warszawa!

 

Kończy się kolejnych 365 dni! Jak oceniłbyś swoją pracę, oraz funkcjonowanie drużyny w mijającym roku?

 

Cytując klasyka: „Wspaniały to był rok i nie zapomnę go nigdy”. Wiele pozytywnych emocji, ale przede wszystkim dowód na to, że ciężka praca prędzej czy później przyniesie oczekiwane efekty.

 

Miniony rok to kolejna dawka doświadczenia i nauki. Daję zawodnikom nieograniczoną możliwość treningu i uzupełniania własnych braków. Niezmiennie kieruję się filozofią, by robić wszystko najlepiej jak się da. Drażni mnie każdy niedopracowany szczegół. Pragnę ograniczyć element przypadku do minimum. Tego samego wymagam od moich zawodników – chcę, by ciągle dążyli do perfekcji.

 

Droga do osiągnięcia statusu piłkarza nie jest usłana różami. Sukces osiągną ci, którzy będą najbardziej wytrwali. W związku z oceną funkcjonowania drużyny, myślę że zawodnicy są świadomi ile wyrzeczeń i poświęcenia wymaga odpowiednia jakość. Jeżeli jednak, któryś z chłopców uważa, że trening o 7:00 jest za wcześnie lub skacze z radości, słysząc że zajęcia są odwołane to radzę, by wpisał sobie w postanowienia noworoczne: „Przeczytam książki: Kopalnia Talentów oraz Szczęście czy Fart”. Są do wypożyczenia w klubowej bibliotece.

 

Jestem dumny z naszej postawy w rozgrywkach Ekstraligi. Zajęliśmy 5. miejsce i ten rezultat ponownie daje jasny przekaz dotyczący znaczenia treningu. Aby być lepszym należy pracować więcej niż inni. My mamy taką możliwość, ponieważ mikrocykl tygodniowy obejmuje od 6 do 10 jednostek treningowych. Wszystko zatem zależy od motywacji wewnętrznej moich chłopców. Jeśli miałbym wybrać „TOP5” zawodników, którzy w roku 2018 poczynili największy postęp to bez wahania wskazuję: Michał Zawistowski, Damian Jaczewski, Ramil Mustafaev, Łukasz Stankiewicz i Miłosz Watkowski (kolejność przypadkowa). Porównując ich dyspozycję z początku stycznia 2018 do tej obecnej zobaczylibyśmy zupełnie inne osoby. Wszystko jest zasługą ich żądzy samodoskonalenia. Charakter do treningu pozwala im podnosić poprzeczkę coraz wyżej.

 

 

Cieszę się, że na przełomie roku wypracowaliśmy drużynową dojrzałość. Zawodnicy otrzymali więcej swobody i wspólnymi działaniami przesuwaliśmy granicę zaufania. Myślę, że jest ona w odpowiednim miejscu. Za sprawą pozytywnej atmosfery żadna ze stron nie będzie chciała jej przekroczyć. Wnioski, które wymagają poprawy zostaną przekazane na pierwszym zebraniu drużynowym.

 

Na piątkę z plusem oceniam współpracę sztabu szkoleniowego Talentu U16. Przez cały rok  tworzyliśmy go wspólnie z trenerem Mateuszem Stankiewiczem, natomiast w sierpniu dołączył do nas trener Łukasz Treder. Do kadry należy dodać również tr. przygotowania motorycznego Piotra Chacińskiego oraz fizjoterapeutę Michała Linosza, którzy dokładają swoją cegiełkę do rozwoju naszej drużyny. Przygotowanie do meczów oraz system działań, który opracowaliśmy bardzo wyróżniał się nie tylko na poziomie ligi wojewódzkiej, ale również w Ekstralidze.

 

Mnóstwo godzin treningowych, meczów, turniejów, a także dwa zgrupowania za nami. Co udało Ci się wypracować podczas tych wydarzeń w roku 2018?

 

Ze względu na to, że nie ma Centralnej Ligi Juniorów U-16, aktualnie mierzymy się z najlepszymi polskimi drużynami. Mazowiecka piłka jest najsilniejsza i każda z ośmiu drużyn, będących w Ekstralidze, z powodzeniem mogłaby grać na szczeblu ogólnopolskim. Mieliśmy jednak przyjemność sprawdzenia się z kilkoma wiodącymi zespołami w swoich województwach. Warta Poznań, TOP 54 Biała Podlaska czy Śląsk Wrocław prezentowały bardzo wysoką kulturę gry i były to wartościowe spotkania dla naszych zawodników. Ponadto wzięliśmy udział w turnieju Hary Cup oraz Ateitis Cup. Na Litwie rywalizowaliśmy m. in. ze szwajcarskim FC Lugano, Dynamo Brześć z Białorusi czy łotewskim FC Liepaja.

 

 

Na pewno trening, mecz czy turniej to zawsze nowe wyzwanie. Wykorzystujemy każdy dzień do doskonalenia swoich umiejętności. W naszej grze widoczna jest powtarzalność. Pierwsze pół roku graliśmy atakiem pozycyjnym, natomiast od sierpnia preferowaliśmy ataki szybki. Wyjątkiem był dwumecz z Legią Bemowo, kiedy to również byliśmy nastawieni na atak pozycyjny. Chłopcy mogli doświadczyć zalet i wad obydwu form atakowania. Podobnie w przypadku defensywy – grali zarówno obroną wysoką, jak i niską. Myślę, że w teorii większość zawodników potrafiłoby powiedzieć na czym dana faza gry polega, natomiast my praktykowaliśmy każde z tych rozwiązań w warunkach meczowych. Tego doświadczenia już nikt nam nie zabierze.

 

Najbardziej cieszy mnie jednak czas spędzony na zgrupowaniu w Jarocinie, gdzie wykorzystaliśmy każdą minutę na odpowiednie przygotowanie się do rozgrywek Ekstraligi. Tym samym zrealizowaliśmy cel, mimo zaledwie 3 tygodni treningów. Ten krótki czas na wprowadzenie nowych zawodników i scalenie zespołu był kluczowy. Nie była to komfortowa sytuacja, ale poprzez pomysł i plan na jego realizację pokazaliśmy, że można. Słynne powiedzenie, że „czegoś się nie da zrobić” nie istnieje w drużynowym słowniku. Chcę, by moi zawodnicy potrafili wykorzystać kreatywność do rozwiązywania sytuacji problemowych nie tylko na boisku.

 

Młodzieżowa piłka nożna jest symbolem wielu pozytywnych emocji wśród trenerów i zawodników. Jakie jest twoje najmilsze wspomnienie z ubiegającego roku?

 

Jak tylko sięgam do swojej szuflady wspomnień w poszukiwaniu miłych doznań to na myśl przychodzi mi mnóstwo sytuacji. Z racji słynnego, przytaczanego już hasła „TOP5”, wybiorę tylko te 5 meczów, które dały najwięcej pozytywnych emocji.

 

09.05.2018 – Talent Warszawa – Wisła Płock 5:0

 

Runda rewanżowa rozgrywek I ligi wojewódzkiej. W wyjazdowym meczu przegraliśmy 1:0, mimo że w pełni kontrolowaliśmy przebieg gry i przez całe spotkanie zanosiło się na gola do siatki Wisły Płock. Wiedzieliśmy jakie znaczenie ma to spotkanie, ponieważ rywale nie tracili punktów i byli naszym głównym rywalem w kontekście mistrzostwa. Po pechowej przegranej postanowiliśmy w szatni, że na koniec sezonu to my będziemy cieszyć się z awansu. Obejrzałem ten mecz na wideo 6 razy. Przeanalizowałem każdy ruch przeciwnika i gdy goście dotarli na Blokową wiedziałem, że nie możemy być lepiej przygotowani. Wisła kompletnie nie mogła sobie poradzić, a my co kilkanaście minut punktowaliśmy. Wszystko działało jak na przedmeczowych obrazkach. Zagraliśmy jak maszyny i czułem dumę, że sportową złość wykorzystaliśmy na fantastyczne zawody.

 

03.06.2018 – Świt Staroźreby – Talent Warszawa 2:3

 

Niecały miesiąc później wyruszyliśmy na mecz w Staroźrebach, gdzie bardzo ciężko grało się wszystkim drużynom. Mimo wysokiego i bezproblemowego zwycięstwa u siebie wiedzieliśmy, że Świt zdobywa punkty na swoim terenie bez względu na jakość rywala. W tabeli mieliśmy tylko 1 pkt przewagi nad drugim zespołem. Wiedząc, że Wisła Płock gra z ostatnią w tabeli Spartą Mochowo musieliśmy po prostu zwyciężyć. Na 10 minut przed końcem spotkania przegrywaliśmy 2:0. Walczyliśmy o każdą sekundę – najpierw Marcel Kluczny, później Damian Jaczewski, a w ostatniej akcji Mateusz Muszyński zdobyli upragnione bramki. Naszą radość można sobie przypomnieć na filmie „Kulisy awansu do Ekstraligi U-15” Talent Warszawa TV.

 

 

29.08.2018 – Talent Warszawa – UWKS Legia Bemowo 2:1

 

Wrzesień to już rozgrywki Ekstraligi. Jako beniaminek w dwóch pierwszych kolejkach nie zdobyliśmy punktu. W trzeciej turze podejmowaliśmy Legię Bemowo i założyliśmy sobie zdominowanie przeciwnika, co w pierwszej połowie udawało się doskonale. Kwestią czasu były kolejne bramki, ale jak się okazało – było to bardzo płytkie myślenie. Już na początku drugiej połowy Marcel Kluczny otrzymał czerwoną kartkę. Po tym incydencie goście rzucili się do ataku i po rykoszecie zdobyli gola wyrównującego. My natomiast otrzymaliśmy drugą czerwoną kartkę, w konsekwencji czego kończyliśmy mecz w dziewięciu. Remis nas nie zadowalał i, mimo że graliśmy przez 15 minut o dwóch mniej to stwarzaliśmy groźniejsze sytuacje. Na 7 minut przed końcem zdobyliśmy bramkę dającą nam zwycięstwo. Był to bardzo ważny moment, jeżeli chodzi o naszą postawę w tych rozgrywkach.

 

 

08.09.2018 – Talent Warszawa – Escola Varsovia 4:2

 

 

Byłem zadowolony, że nie ma Centralnej Ligi Juniorów U16, choć jest to dla mnie całkowicie niezrozumiałe. Jednak dzięki temu mogliśmy zmierzyć się z V-ce Mistrzem Polski – Escolą Varsovia. Do meczu z nami goście zanotowali komplet zwycięstw. Wszystkie znaki przemawiały za tym, że będzie to gładka wygrana faworyta. Przegrywaliśmy już 2:0, ale w żadnym wypadku nie było to jednostronne widowisko. Również stwarzaliśmy wiele akcji bramkowych, a spotkanie było otwarte i ofensywne. Wierzyliśmy, że możemy pokonać lidera i tak się stało. Po dwóch bramkach Piotra Długołęckiego oraz po jednej Kacpra Wasiluka i Michała Zawistowskiego odwróciliśmy losy meczu. Bardzo pozytywne wspomnienie.

 

Ekstraliga.TV odc. 4 

 

29.09.2018 – Polonia Warszawa – Talent Warszawa 0:1

 

 

Cel drużynowy jaki sobie założyliśmy przed sezonem to utrzymanie się na poziomie najlepszych drużyn na Mazowszu. Spodziewaliśmy się, że o to miejsce będziemy rywalizować z UWKS Legią Bemowo, Varsovią i Zniczem Pruszków. Losy jednak potoczyły się inaczej i nieoczekiwanie to Polonia Warszawa walczyła o ucieczkę z miejsc spadkowych. Rozpoczynając rundę rewanżową na ul. Konwiktorskiej 6, mieliśmy zaledwie 1 pkt przewagi nad „Czarnymi koszulami. W pierwszej części spotkanie było bardzo wyrównane, jednak różnicę zrobił Ramil Mustafaev, zdobywając kapitalną bramkę strzałem z dystansu. W drugiej połowie oczekiwaliśmy końcowego gwizdka sędziego, ponieważ poloniści atakowali z większym rozmachem. Wtedy na wysokości zadania stanął Kamil Górski, który kilkukrotnie ratował nas przed stratą gola wyrównującego. Tym samym zdobyliśmy 3 punkty i w końcówce sezonu wyprzedziliśmy w tabeli także Varsovię – mistrza Ekstraligi sprzed kilku miesięcy.

 

Aby podkreślić również sytuacje, które nie są powiązane bezpośrednio z przebiegiem meczu wybrałem także inny rodzaj „TOP5”:

 

1. Krzysztof Kulbicki, Jakub Szyszkowski

 

 

Zacznę niemiłym wspomnieniem – zarówno Krzysiek, jak i Kuba doznali kontuzji, które wykluczyły ich z gry na kilka miesięcy. Bardzo cieszyłem się, widząc ich powrót na boisko. To istotne, by pokonywać przeszkody, które stają nam na drodze. Każdy uraz kształtuje charakter, a powrót do optymalnej formy zajmuje czas. Chłopaki pokazali siłę i są przykładem godnym do naśladowania.

 

2. Wiktor Podolski, Miłosz Watkowski

 

 

Czerwiec 2018 – ostatni dzień roku szkolnego. Wiktor i Miłosz przyjeżdżają do szkoły, przebierają się i rozstawiają sobie siatkonogę. To są właśnie te cechy, które charakteryzują materiał na piłkarza. Niedosyt i nieustanne poszukiwanie możliwości do doskonalenia swoich umiejętności. Do takich osób należy również Łukasz Stankiewicz oraz Kacper Wasiluk. Kilku chłopców aspiruje do tej grupy, ale ta czwórka zdecydowanie się wyróżnia. Jestem przekonany, że gdyby wyjechali na wczasy do Sopotu, a ja zarządziłbym trening o 6:00 na Blokowej to weszliby w pociąg i przyjechali. Życzę sobie, abym w Nowym Roku mógł dopisać kilka kolejnych nazwisk.

 

3. Ramil Mustafaev

 

 

Bardzo pozytywnym wspomnieniem był setny ligowy mecz Ramila w barwach Talentu Warszawa. Występ przypadł na wyjazdowy pojedynek ze Zniczem Pruszków, który wygraliśmy 2:0. Dotychczas we wszystkich spotkaniach zdobył 22 bramki, jednak na jego pozycji ważniejsze są inne statystyki. W tym sezonie Ramil zaprezentował bardzo wysoki poziom, będąc kluczowym zawodnikiem zespołu. Czas podnieść poprzeczkę i zostać kluczowym zawodnikiem całej ligi.

 

4. Łukasz Treder

 

Z tego miejsca pragnę podziękować trenerowi Łukaszowi Trederowi za wspólne pół roku. Jeden moment utkwi mi szczególnie w pamięci. Mianowicie wyjazdowe zwycięstwo z UWKS Legią Bemowo bardzo przybliżyło nas do osiągnięcia obranego celu. Trener Łukasz był zawsze stonowany i spokojnie podchodził do swoich obowiązków. Tym razem z animuszem zapytał w szatni: „kto wygrał mecz?!”. Niepowtarzalna chwila.

 

5. Michał Zawistowski

 

 

W meczu rewanżowym z Varsovią, który zakończył się rezultatem 2:2, nie wykorzystaliśmy rzutu karnego. Wykonawcą był nasz etatowy strzelec – Michał Zawistowski. Widząc utratę pewności siebie w uderzaniu jedenastek musieliśmy znaleźć rozwiązanie. W niedzielę graliśmy mecz rewanżowy z Escolą i zdawaliśmy sobie sprawę, że aby móc myśleć o pozytywnym rozstrzygnięciu musimy wykorzystać każdą okazję bramkową. Z Michałem spotkaliśmy się dzień wcześniej w Milanówku, gdzie rozgrywał mecz sparingowy Talent Warszawa U17. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego oraz w przerwie, Michał oddał około 100 strzałów z jedenastego metra. Poprosiłem o przygotowanie dla Zawisa całego kompletu meczowego, w którym będziemy grać przeciwko Escoli. Na ręku miał również opaskę kapitana, by jak najbardziej można było odwzorować sytuację meczową. Dzień później, po faulu na Piotrku Długołęckim sędzia podyktował rzut karny. Zawis podszedł i pewnie zmieścił piłkę w siatce wysuwając nas na prowadzenie. Escola wyrównała dopiero pod koniec drugiej połowy. Tym remisem zapewniliśmy sobie miejsce w Ekstralidze na kolejny sezon. Niby drobiazg, ale cieszył nieprawdopodobnie.

 

Praca trenera to ciągły rozwój. W jaki sposób wzmacniałeś swój warsztat w tym roku?

 

Najważniejszym aspektem poszerzenia moich kompetencji było uzyskanie dyplomu magistra wychowania fizycznego. Jestem szczęśliwy, że udało mi się połączyć wszystkie obowiązki zawodowe z rozwojem naukowym. Wymagało to wielu nieprzespanych nocy, ale dało pozytywny efekt. Teraz mogę szukać kolejnych wyzwań, związanych z rozwojem osobistym.

 

Każdy rok to zastrzyk nowej wiedzy. Ze szkoleń, kursokonferencji i warsztatów trenerskich korzystam najczęściej w okresie: listopad – luty. Jest wtedy najdłuższa przerwa w rozgrywkach i udział w tego typu wydarzeniach traktuję jako inspirację. Nie kopiuję poznanych zagadnień do swojej pracy. Analizuję w jakim zakresie zaczerpnięta wiedza jest potrzebna moim zawodnikom i kreuję własne rozwiązania.

 

W roku 2018 najbardziej podobało mi się szkolenie pt. „Rozumienie Gry”. Forma przekazu i filozofia Grupy Trenerów Futbolu była imponująca. Odbyłem warsztaty u trenerów reprezentacji Polski: Marcina Dorny i Bartłomieja Zalewskiego. Wziąłem udział w konferencji organizowanej przez FootballLab, w której trener Piotr Stokowiec prezentował model pracy sztabu szkoleniowego. Poza tym uczestniczyłem w warsztatach dotyczących indywidualizacji szkolenia, prowadzonych przez Alexa Trukana – trenera Nottingham Forrest. Oczywiście skorzystałem z Kursokonferencji organizowanej przez Mazowiecki Związek Piłki Nożnej oraz Polski Związek Piłki Nożnej. W czerwcu zostałem zaproszony na wewnętrzne szkolenie organizowane przez MentalPro, dotyczące budowania świadomości i motywacji wewnętrznej u zawodników.

 

 

W listopadzie wziąłem udział w stażu trenerskim w KGHM Zagłębie Lubin, gdzie mogłem zapoznać się z metodologią szkolenia największej akademii piłkarskiej w Polsce. Praca na takich obiektach to marzenie każdego trenera. Pobyt w Lubinie pozwolił mi na głębsze refleksje, dotyczące struktury treningu.

 

 

Ponadto jako inicjator warsztatów trenerskich „Talent Conference” opracowałem Model Trenera, któremu niezbędnych jest 10 umiejętności. Byłem uczestnikiem każdego wykładu, ale także sam przygotowywałem materiały. Wraz z trenerem Mateuszem Stankiewiczem podzieliliśmy się doświadczeniami z tematu przygotowania do meczu. Prowadziłem również warsztaty trenerów, związane z planem szkolenia Talentu Warszawa.

 

Moja edukacja w roku 2018 była bardzo urozmaicona. Jeżeli tylko mam możliwość rozwijania swojego warsztatu trenerskiego to z niej korzystam. W związku z tym, że możliwości zawsze można wypracować, rok 2019 zacznę od stażu w hiszpańskim Athletic Bilbao.

 

Rok 2019 nadchodzi wielkimi krokami! Jakie cele stawiasz przed sobą, jak i przed drużyną na zbliżający się okres?

 

Podkreślałem niejednokrotnie, że preferuję czyny zamiast słów. W związku z tym obrane cele zostawiam dla siebie. Mam zapisanych 15 punktów i pod koniec grudnia 2019 dokonam podsumowania. W 2018 roku moja skuteczność wyniosła 73%. Na pewno moim nadrzędnym wyzwaniem jest osiągnięcie lepszego wyniku.

 

Przejdę zatem do drużyny. Jeżeli chodzi o przygotowania to mamy zaplanowane ciekawe mecze towarzyskie m. in. z Jagiellonią Białystok, Wigrami Suwałki, GKS-em Bełchatów, TOP-em 54 Białą Podlaska, Koroną Kielce, Roną Ełk czy SMS-em Łódź. Być może uda nam się podjąć rywalizację z klubem innej nacji, ale czekamy na potwierdzenie. Na pewno nowym doświadczeniem będzie mecz z IV-ligowym zespołem seniorów.

 

W najbliższym czasie jeszcze bardziej zamierzamy skupić się na rozwoju indywidualnym zawodników. Chłopcy są wyprofilowani na pozycje i chcemy doskonalić wymagane atrybuty, względem miejsca na boisku, jakie zajmują. Mówiąc prościej, będziemy np. oczekiwać od skrzydłowego skutecznej gry 1 na 1 w ofensywie. Boczny obrońca będzie miał za zadanie dokładnie dośrodkować. Oczywiście zachowamy równowagę między grą ofensywną i defensywną.

 

Do mikrocyklu dokładamy zajęcia judo oraz akrobatyki sportowej. Bardzo zależy mi na tym, by doskonalenie umiejętności techniczno-taktycznych szło w parze z przesuwaniem swoich granic sprawności fizycznej. Wykonane pod koniec roku testy motoryczne są doskonałym odnośnikiem i dowodem na to, że idziemy w dobrym kierunku.

 

Mimo, że poziom frekwencji, koncentracji i zaangażowania na treningach jest zadowalający to oczekuję jeszcze większego profesjonalizmu. Myślę, że przerwa świąteczna pozwoli naładować akumulatory. Ja, szczerze mówiąc, nie mogę się doczekać pierwszego noworocznego treningu.