Podsumowanie roku – Sławomir Trzciński

Nasi trenerzy podsumowują rok 2018!

 

Zapraszamy na cykl podsumowań roku 2018 przez poszczególnych trenerów Talentu Warszawa!

 

Kończy się kolejnych 365 dni! Jak oceniłbyś swoją pracę, oraz funkcjonowanie drużyny w mijającym roku? 

Jestem bardzo zadowolony z mojej pracy w minionym roku. Dzięki odbytym kursom i szkoleniom zdobyłem mnóstwo wiedzy merytorycznej, którą mogłem ugruntowywać i wykorzystywać w wielu jednostkach treningowych. Było tego wiele: w minionym roku miałem okazję prowadzić jako pierwszy trener lub uczestniczyć jako asystent zarówno w treningach Talentu Warszawa, jak i drużyn oddziałowych na Bródnie, Pradze i Targówku w różnych kategoriach wiekowych.

Jestem bardzo zadowolony z drużyn, które objąłem we wrześniu tego roku w oddziałach na Bródnie i Pradze. Po trzech miesiącach funkcjonowania, większość zawodników odnotowała duży postęp indywidualny. Ukształtowała się też relacja między mną a zawodnikami, a co cieszy mnie najbardziej, zaczęły się też tworzyć bardzo fajne więzi pomiędzy samymi zawodnikami. Po trzech miesiącach funkcjonowania, o każdej z tych drużyn można powiedzieć, że nie jest to zbiór indywidualności, lecz powstał zalążek zespołu. Mam nadzieję, że w przyszłym roku proces ten będzie toczył się dalej, a dzięki treningom, turniejom i zgrupowaniom zawodnicy jeszcze mocniej się zintegrują.

Mnóstwo godzin treningowych, meczów, turniejów, a także dwa zgrupowania za nami. Co udało Ci się wypracować podczas tych wydarzeń w roku 2018?

Dla mnie to był szalony rok, niesamowicie intensywny, interesujący i bogaty w nowe doświadczenia. Skończyłem kurs trenerski, zrobiłem licencję i rozpocząłem pracę w akademii. Byłem uczestnikiem konferencji Stowarzyszenia Trenerów Piłki Nożnej i kilku kursów. Odbyłem też staż w klubie ekstraklasowym. Wszystkie te doświadczenia bardzo pozytywnie wpłynęły na moją pracę jako trenera.

Niestety mijający rok miał też swoje ciemne strony. Przez większość roku kontuzja kręgosłupa i zerwane ścięgno w stopie utrudniały mi pracę z zawodnikami. Był moment, że tylko dzięki własnemu uporowi i lekom byłem w stanie uczestniczyć w zajęciach. Jednak przez cały ten czas nawet nie pomyślałem, żeby zrezygnować z pracy z tymi uTALENTowanymi dzieciakami. Dzięki pracy w akademii, każdego dnia miałem okazję obserwować pracę i asystować wielu doświadczonym trenerom, od których wiele się nauczyłem, wciąż czerpię wiedzę i korzystam z ich doświadczenia (za co szczególnie dziękuję Michałowi Brychczemu, Tomkowi Świerczewskiemu, Marcinowi Jackiewiczowi, Michałowi Linoszowi, Rafałowi Piaseckiemu i pozostałym trenerom).

Odnosząc się jednak wprost do pytania o to co udało mi się wypracować w 2018 r., myślę, że udało mi się przede wszystkim rozwinąć warsztat trenerski i zdobyć doświadczenie, dzięki któremu mogę w komfortowy sposób prowadzić zajęcia uwzględniające wiele aspektów szkoleniowych, w różnych kategoriach wiekowych.

 

Młodzieżowa piłka nożna jest symbolem wielu pozytywnych emocji wśród trenerów i zawodników. Jakie jest twoje najmilsze wspomnienie z ubiegającego roku?

Praca trenera młodzieży ma swoją specyfikę. W aspekcie szkoleniowym, systematyczne i częste spotkania z zawodnikami powodują, że trenerzy na bieżąco, pomiędzy jedną jednostką treningową a drugą, nie dostrzegają wyraźnych zmian – tak jak rodzice na co dzień nie dostrzegają tego, że ich dziecko rośnie. Co jakiś czas przychodzi jednak taki moment, że trener jest niejako zaskakiwany postępem, dostrzega różnicę w umiejętnościach konkretnego zawodnika czy też całej drużyny i to bez względu na to czy się tego spodziewał czy też nie – tak jak rodzic, który nagle zauważa, że rozmawiając z dzieckiem nie musi się już pochylać. W pracy trenera takich momentów jest wiele, dają one niesamowitą satysfakcję i motywują do dalszej pracy, a radość, którą przynoszą ze sobą dzieciaki na trening jest niewyczerpanym źródłem energii do funkcjonowania. Dla rodzica, który przychodzi na mecz drużyny młodzieżowej, często najważniejszy jest wynik, natomiast dla trenera – to czy dany zawodnik lub drużyna zrobiła postęp, czy pokazuje nowe umiejętności. To dlatego czasem zdarza się, że pomimo iż drużyna przegrywa, trener jest zadowolony i uśmiecha się pod nosem (po prostu zobaczył, że zawodnik pokazał lub zrobił coś czego do tej pory nie umiał). Ja w tym roku miałem wiele takich momentów i każdy z nich jest dla mnie równie ważny.

 

Praca trenera to ciągły rozwój. W jaki sposób wzmacniałeś swój warsztat w tym roku?

W tym roku ukończyłem kurs trenerski i zdobyłem licencję trenera Grassroots C. Uczestniczyłem też w konferencji Stowarzyszenia Trenerów Piłki Nożnej „Trenerzy Trenerom”, odbyłem staż w Legii Warszawa, kurs „Metodyka gry 1v1” FootballLab oraz uczestniczyłem w kilku szkoleniach wewnętrznych Talent Conference. Asystowałem również doświadczonym trenerom w drużynach Talentu Warszawa, w kilku kategoriach wiekowych.

Rok 2019 nadchodzi wielkimi krokami! Jakie cele stawiasz przed sobą, jak i przed drużyną na zbliżający się okres?

W przyszłym roku przede mną dalsza praca szkoleniowa jako pierwszego trenera drużyn z Pragi i Bródna. Za główny cel w tym zakresie postawiłem sobie doprowadzenie do tego, aby jak największa ilość zawodników z tych drużyn podniosła swoje umiejętności na tyle, żeby mogli trafić do drużyn Talentu Plus, a następnie aby mieli realną szansę na promocję do reprezentacji (Talentu Warszawa) w odpowiedniej kategorii wiekowej. 
Natomiast jako trener/selekcjoner drużyny Talent Plus U9 chciałbym doprowadzić do sytuacji, w której drużyna ta będzie bezpośrednim zapleczem reprezentacji (Talentu Warszawa). Zapleczem, z którego trenerzy tych drużyn mieliby komfort wyboru zawodników o wysokich umiejętnościach i mogliby swobodnie promować ich do swoich roczników.

W powyższym zakresie hołduję więc zasadzie, że jako trener jestem dla tych zawodników kimś kto ma spowodować, iż rozwiną się na tyle, że będą mogli odejść/grać w coraz lepszych drużynach (Talentu oczywiście ).