Poznaj mojego trenera – Bogumił Bonisławski

Wywiad z trenerem Bogusiem Bonisławskim (trener rocznika 2003) już gotowy.

Wywiad z trenerem Bogusiem Bonisławskim (trener rocznika 2003) już gotowy. Zapraszamy do lektury. Jakie plany ma trener Boguś, co lubi jeść na słodko, komu kibicuje …. odpowiedzi na te pytania i wiele innych pytań znajdziecie Państwo w tym obszernym wywiadzie. Zapraszamy do lektury.

 

R: Ile masz lat?
B.B: 25
 

R: Skąd pochodzisz?
B.B:  Warszawa
 

R:Twoja ulubiona potrawa?
B.B:  Naleśniki – byle nie na słodko. 
 

R:Co lubisz najbardziej pić?
B.B: Męską czarną sypaną kawę, w slangu trenerów znaną jako: „Goleniówa”
 

R: Masz słabość do?
B.B: Mojej żony
 

R: Jakiej muzyki słuchasz?
B.B: Wszystkiego po trochu. Nie szukam w piosenkach przesłania, ukrytych motywów i nie oczekuję, by autor wskazał mi drogę życia. Ma wpaść w ucho, a o czym jest i jaki to rodzaj muzyki mało mnie obchodzi. 
 

R: Czytasz książki? Jakie?
B.B: Czytam książki sporadycznie. Wolę skupiać swoją uwagę na działaniach, niż na spędzaniu czasu w lekturze. Nie odpręża mnie to, a czasem denerwuje, ponieważ bez względu na to czy jest ciekawa czy nie to muszę ją przeczytać do końca. Dlatego nie ryzykuję. Kiedyś dostałem w prezencie Roya Keane’a to do dziś odbijają mi się czkawką te wypociny. Oczywiście zdarzały się też takie, które wchłaniałem w kilka dni, ale to naprawdę wyjątki. Dużo bardziej preferuję gazety – Asystent Trenera zawsze od deski do deski. A na myśl o legendarnym Przeglądzie Sportowym do porannej kawy aż się uśmiecham. 
 

R: Jakie kraje odwiedziłeś?
B.B:  Hiszpanię, Chorwację, Czechy. Nie podróżuję po świecie, nasz kraj jest najpiękniejszy i wolę pojechać nad polskie morze niż upajać się w blasku Arabów na Zachodzie. 
 

R: Twoja podróż marzeń?
B.B: (1) Wyjazd śladami Breaking Bad. Obejrzeć na żywo wszystkie kultowe miejsca z tego serialu (2) Wieczór kawalerski Rafała Piaseckiego w Las Vegas (3) Zwiedzenie Pekinu i poznanie kultury tego kraju. 
 

R: Jaką markę samochodów lubisz najbardziej?
B.B:  BMW
 

R: Twój ulubiony kolor?
B.B:  Biały 
 

R: Najbardziej denerwuje mnie?
B.B:  Przegrywanie i bezmyślność
 

R: Lubisz słodycze? Jakie?
B.B:  Lody sernikowe Haagen-Danz 
 

R:Co lubisz robić w wolnych chwilach?
B.B:  Wolne chwile postrzegam jako święta. A te oczywiście lubię spędzić z rodziną. 
 

R: Ile lat będziesz żył?
B.B: 100 lat i 1 dzień. Czuję na sobie presję wszystkich ludzi, którzy co rok w urodziny życzą lub śpiewają mi „100 lat”. Nie mogę ich zawieść. Zawsze bałem się grać w Totolotka nie dlatego, że przegram. A dlatego że trafię piątkę. Za piątkę człowiek zgarnia około 5000 zł. A za szóstkę 2000000 zł. Trafiając 5 liczb czułbym się jakbym przeżył 99 lat i 364 dni. Dlatego muszę dojechać do setki. Swoją drogą zawsze zastanawia mnie jak Tomasz Wieszczycki mógł zakończyć karierę piłkarską mając na koncie 99 bramek w Ekstraklasie. 
 

R: Pizza czy kebab?
B.B: Kebab
 

R: Kto jest Twoim idolem życiowym i dlaczego?
B.B:  Moim życiowym idolem, a bardziej autorytetem są moi rodzice. Pokazali mi jak żyć, dzięki czemu jestem szczęśliwym człowiekiem. 
 

R: Kto jest Twoim idolem sportowca?
B.B:  Idola sportowego nie mam, ale dla wszystkich zawodników, chcących zostać piłkarzem i osiągnąć sukces polecam naśladowanie Roberta Lewandowskiego.
 

R: Czy interesujesz się innymi dyscyplinami sportu, po za piłką nożną? Jakimi?
B.B:  Lubię obejrzeć wszystko co jest związane z rywalizacją. Nawet teleturniej w TV mnie ekscytuje i muszę zobaczyć kto wygrał. Oczywiście pod warunkiem, że bierze w tym udział Polak. Wtedy mogę oglądać nawet curling.
 

R: Kiedy zacząłeś uprawiać piłkę nożną? Ile miałeś wtedy lat?
B.B:  7? Na początku trenowałem z chłopakami 3 lata starszymi (w roczniku 88). 
 

R: Rodzina wspierała Cię w Twoim wyborze czy raczej odradzała?
B.B:  Hmmm… Rodzina mnie wspierała, tata był na każdym moim treningu i meczu (…)
 

R: Jaki numer na koszulce miałeś w klubie? Dlaczego taki?
B.B: 22. Grałem w numerach:
2 – moja ulubiona liczba
7 – po bramce Luisa Figo w Mistrzostwach Europy 2000 chciałem grać z tym numerem
10 – byłem środkowym pomocnikiem, z tym numerem grałem najdłużej
91 – jako rok młodszy w jednym zespołów. Swój rocznik na koszulce to powszechne zjawisko u młodych gniewnych. Chłopcy od 2000 w górę będą mieli nieco trudniej, by rok urodzenia widniał na plecach.
 

R: Twój największy sukces w piłce nożnej jako zawodnik? 
B.B:  Sukcesem nie jest wygranie turnieju w wieku juniora. Sukcesem nie jest półka z niezliczoną liczbą medali na ścianie. Sukcesem nie jest uginająca się szafka od statuetek. Sukcesem nie jest występ w reprezentacji Mazowsza U-14 czy testy w Legii Warszawa. To wszystko jest małym wyróżnieniem, informacją o tym, że przy odpowiednim nastawieniu możesz ten sukces osiągnąć. Jeżeli jednak się nie uda to wszystkie wyniki są nieistotne. Nikogo to nie obchodzi. Sukces to otrzymanie statusu: PIŁKARZ.
 

R: Dlaczego już nie grasz zawodowo w piłkę?
B.B:  Nigdy nie grałem zawodowo. Zawodowcy to poziom Ekstraklasy i I ligi. II i III liga to jedna wielka walka o przetrwanie – ciężki kawał chleba. A w pozostałych poziomach rozgrywkowych powinno być jak najwięcej wychowanków. Zamiast płacić 1500 zł w A-klasie 30-latkom lepiej zainwestować te pieniądze w szkolenie młodzieży. 
 

R: Co Cię zafascynowało w piłce nożnej?
B.B:  Nieprzewidywalność i różnorodność. Piłka pisze scenariusze o jakich nie śnią najlepsi reżyserzy. Hamalainen dwukrotnie strzelający gola Lechowi w ostatniej minucie. Remis Realu z Legią na Łazienkowskiej. Kto by przypuszczał, że mając bilet nie będę mógł być na stadionie? Ta niepowtarzalność… Można powiedzieć: „w futbolu już nic mnie nie zaskoczy!”. A tu na mecz przyjeżdża sędzia Żarów. 
 

R: Jak znalazłeś się w Talencie?
B.B: Najwidoczniej mam Talent! Tylko tacy ludzie mają możliwość pracowania tutaj czy też trenowania w klubie.
 

R: Jakie uprawnienia posiadasz jeśli chodzi o trenowanie?
B.B: UEFA A 
 

R: Jakie są Twoje plany jako trener?
B.B:  Planuję pogłębiać swoją wiedzę. W najbliższych miesiącach wezmę udział w Kursokonferencji MZPN, następnie Konferencji organizowanej przez PZPN dla Trenerów UEFA PRO i UEFA A oraz chcę wyjechać na staż do Niemiec. 
 

R: Jakiego sprzętu sportowego używasz?
B.B:  Adidas
 

R: Jakie są Twoje plany związane z piłką nożną na najbliższy czas?
B.B:  W tym momencie skupiam się na jak najlepszym wyszkoleniu i wychowaniu moich zawodników. Chcę, by chłopcy z którymi pracuje byli świadomi tego, że ciężką pracą można przenosić góry. 
 

R: Komu kibicujesz (drużyna piłkarska)?
B.B:  Wszystkim drużynom Talentu.
 

R: Jaką ligę piłkarską lubisz oglądać najbardziej?
B.B:  Mazowiecką, na każdym poziomie i w każdej kategorii wiekowej. Tydzień temu byłem na stadionach w Mszczonowie, Błoniach, Grodzisku Mazowieckim i Ożarowie. Jak już oglądam mecz ligowy w telewizji to głównie polską Ekstraklasę.
 

R: Jaki mecz zapadł Ci w pamięć najbardziej?
B.B: Polska – Niemcy 2:0. Sebastiana Milę będę wspominał niczym poprzednie pokolenie Janka Tomaszewskiego i 1:1 z Anglią. 
 

R: Kto jest Twoim ulubionym komentatorem sportowym? Dlaczego?
B.B:  Aktualnie duet Borek & Hajto. Mimo licznych pomyłek bardzo cenię sobie również Dariusza Szpakowskiego. No i oczywiście niezmiennie śmietanka CanalPlusu – Tomasz Smokowski oraz Andrzej Twarowski. Dlaczego? Bo są w ich głosie emocje. Komentator to musi być też kibic. Jak przypomnę sobie bramkę Janka Gola ze Spartakiem Moskwa i „euforię” Bożydara Iwanowa to mnie krew zalewa. Czekam na moment kiedy po bramce polskiej drużyny komentatorzy rzucą mikrofonami, by wpaść sobie w ramiona ze szczęścia. Nie obraziłbym się, gdyby taka sytuacja miała miejsce już w Rosji 2018.
 

R: Który piłkarz Twoim zdaniem będzie gwiazdą w najbliższym czasie?
B.B:  Jarosław Niezgoda
 

R: Jakie są Twoje główne cele w życiu?
B.B:  Jest ich sporo. Opowiadam o nich dopiero po zrealizowaniu, ponieważ nienawidzę rzucać słów na wiatr. 
 

R: Twoja najlepsza cecha to?
B.B:  Perfekcjonizm – to również moja najgorsza cecha, ponieważ dużo wymagam od osób, z którymi dążę do określonego celu. 
 

R: W jakich klubach grałeś?
B.B:  GKP Targówek, Marcovia Marki, UKS Bródno, Dolcan Ząbki
 

R: Największe marzenie?
B.B:  Zobaczyć już swoją córeczkę Zosię  Planuje się pokazać 07.07.2017.
 

R: Cytat, który sprawia że czujesz motywację? Kto to powiedział?
B.B:  Działaj tak, by móc spojrzeć w lustro, gdy się nie uda. To jest moje hasło, które wymyśliłem sam dla siebie. Nie pełni funkcji „motywatora”, ale kieruję się nim w każdym życiowym aspekcie.