Pożyteczne sparingi

W Otwocku na tarczy.

 

CHAMPION OTWOCK ŻÓŁCI 8-2 TALENT WARSZAWA BIALI

Kadra:
1.    Bączyk Adam
2.    Dąbrowski Michał
3.    Kossowski Bartosz
4.    Redecki Mikołaj
5.    Skałecki Mateusz
6.    Samborski Brunon
7.    Skwierczyński Kajetan
8.    Skrzyniarz Wojciech

 

Bramki:
11’ Redecki
22’ Bączyk

 

Komentarz trenera:

Zawodnicy Talentu w sobotnie upalne przedpołudnie rozegrali kolejne spotkanie sparingowe. Tym razem zmierzyli się na wyjeździe z Championem Otwock. W pierwszych dwóch kwartach spotkanie było bardzo wyrównane. W jedenastej minutę wynik meczu otworzył Mikołaj Redecki sprytnie wykorzystując zamieszanie w polu karnym. Champion odpowiedział dwoma bramkami, a przed zakończeniem drugiej kwarty wyrównał Adam Bączyk pewnie pakując piłkę do bramki po zagraniu Wojtka Skrzyniarza. Z minuty na minutę przeciwnik rozkręcał się co raz bardziej, a Konikom zaczynało brakować sił i koncentracji. Dużo indywidualnych błędów spowodowało, że mecz zakończył się wysokim zwycięstwem gospodarzy.

CHAMPION OTWOCK CZARNI 6-5 TALENT WARSZAWA NIEBIESCY

Kadra:
1.    Bojanowicz Igor
2.    Grodzki Antoni
3.    Kossowski Bartosz
4.    Koundouno Marc
5.    Lewandowski Aleksander
6.    Matusiewicz Oskar
7.    Samborski Brunon
8.    Skrzyniarz Wojciech
9.    Świątek Igor

Bramki:
14’ Grodzki (Świątek)
19’ Świątek
36’ Świątek (Matusiewicz)
47’ Matusiewicz
52’ Matusiewicz

 

Komentarz trenera:

W sobotę zawodnicy Talentu rozegrali mecz sparingowy z drużyną Championa Otwock. Mecz od początku stał na bardzo dobrym poziomie. Chłopcy mimo trudnych warunków atmosferycznych stworzyli świetne widowisko, obfitujące w wiele ciekawych i składnych akcji oraz okazji do strzelenia bramki. Gospodarze zagrali bardzo skutecznie, bardzo dobrze wyglądali w szybkich kontratakach, które tego dnia sprawiały dużo problemów defensywie Talentu. Koniki stworzyły sobie mnóstwo okazji do strzelenia gola, ale piłka w decydujących momentach jak na złość nie chciała znaleźć drogi do bramki. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Oskar Matusiewicz, który oprócz strzelonych bramek dobrze radził sobie w odbiorze i rozegraniu piłki. Dobrze w działaniach ofensywnych poczynał sobie Igor Świątek, który często urywał się obrońcom rywala, znajdował dla siebie wolną przestrzeń i wygrywał pojedynki 1 na 1.