Przystawiona pieczątka

W ostatnie dwa weekendy rocznik 2007 rozegrał kolejne dwa mecze ligowe.

W ostatnie dwa weekendy rocznik 2007 rozegrał kolejne dwa mecze ligowe. Oba pojedynki zakończyły się bardzo pewnymi zwycięstwami. Dzięki tym wygranym drużyna zapewniła sobie awans do wyższej ligi jeszcze przed zakończeniem wszystkich kolejek. 

FFA II – Talent Warszawa 1:7 (J. Socha x2, J. Potyra, A. Perucki, D. Nowak, G. Szczęsny, I. Veadin) 

Skład: W. Lisak, G. Szczęsny, A. Perucki, W. Koc, K. Żyła, D. Sulowski, D. Nowak, J. Socha, W. Szyszkowski, J. Potyra, I. Veadin 

Bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Bardzo dużo płynności, mądre stwarzanie linii podania i wykorzystywanie tego świadomie i skutecznie. Skuteczności niestety brakowało pod bramką. Drugi raz mierzymy się z FFA i drugi raz pudłowaliśmy w niewiarygodnych sytuacjach, często też obijaliśmy obramowanie bramki. Podobała mi się gra Janka (oczywiście piękny gol), który schodził po piłkę i zagraniem na jeden kontakt przyśpieszał naszą grę. Podobnie robił Szycha, który co raz częściej gra niżej, który robi sporo wiatru z którego korzystają inni. Na słowa pochwały zasługuję Żyłka, który zagrał bardzo dobre spotkanie i potwierdził, że stale zalicza progres. Reasumując- bardzo dobra gra jeżeli chodzi o otwarcie gry w ofensywie i konstruowanie akcji. Lekka bura za podarowaną bramkę i skuteczność. 

 

Na koniec troszeczkę prywaty. Ale muszę bo sytuacja wyjątkowa, co prawda pisałem na facebooku, ale nie wszyscy z niego skorzystają, a chciałbym, aby słowo Dziękuję dotarło do wszystkich. 

 

Cała nasza trójka bardzo DZIĘKUJE za wspaniały, fantastyczny prezent. Za pamięć, chęci i myśli. Po prostu: To jest Wspaniałe. Nie mogę się doczekać kiedy Nikoś będzie mógł już ubrać się w „klubowy sprzęt”, który na pewno będzie jego ulubionym. 

Widok gdy chłopcy dzisiaj wykonywali po strzelonej bramce kołyskę – bezcenny (dzięki trenerze Mariuszu, bo to pewnie Twoja sprawka) 
Śpiewanie przez chłopców po meczu „Nikodem Nikodem” i wzięcie mnie w kółeczko to jeden z najlepszych momentów mojej pracy jako trener. 
DziękujeMy !

 

Huragan Wołomin – Talent Warszawa 2:12 (J. Socha x5, J. Potyra x2, D. Nowak x2, I. Veadin x2, A. Kondej) 

Skład: W. Lisak, A. Kondej, G. Szczęsny, A. Perucki, D. Nowak, K. Żyła, W. Szyszkowski, J. Potyra, J. Socha, I. Veadin, M. Cupriak 

 

Od pierwszej minuty narzuciliśmy swój bardzo dobry styl gry i podobnie jak w poprzednim spotkaniu bardzo dobrze radziliśmy sobie z otwarciem gry w ofensywie. Brało się to z tego, że Damian ponownie zagrał na pozycji numer „2” gdzie robił przewagę 1 na 1 i szukał szybkiej małej gry oraz z bardzo dobrej postawy środka pola (Maciek i Janek).  Oprócz współpracy „Mary” z „Jankiem” podobały mi się ich zagrania otwierające, prostopadłe piłki czy wcinki za plecy obrońców. Szkoda, że rozmiary boiska nie pozwalały na rozwinięcie skrzydeł, i widać że troszkę już „duszą” się w siódemkach. 

W drugiej kwarcie zgraliśmy słabiej, było bardzo dużo niedokładności i szarpanej gry. 

W trzeciej i czwartej kwarcie wrzuciliśmy wysokie obroty, dużo jakości. Z rywali zeszło powietrze, a my do końca spotkania bawiliśmy się piłką i pograliśmy w innym ustawieniu. 
Moim marzeniem jest doczekanie się meczu „na zero z tyłu”.