Akademia piłkarska Talent Warszawa
Pyszny Big Mak(owinaka)
Talentowy walec daje znowu o sobie znać.
Talent Warszawa – Makowianka Maków 12:0 (5:0)
Skład: Eryk Rogowski, Damian Jaczewski, Michał Wójcik, Marcel Kluczny, Albert Szymański, Jakub Kuchciński, Wiktor Podolski, Kuba Czarnecki, Michał Zawistowski, Mateusz Muszyński, Jakub Gorgolewski, Piotr Długołęcki, Jakub Barański, Ramil Mustafaev, Krzysztof Kulbicki
10’ Barański as. Czarnecki 1:0
19’ Długołęcki as. Gorgolewski 2:0
20’ Czarnecki 3:0 (b.a.)
24’ Gorgolewski as. Zawistowski 4:0
34’ Muszyński as. Gorgolewski 5:0
45’ Szymański as. Zawistowski 6:0
52′ Kuchciński as. Jaczewski 7:0
59′ Kulbicki as. Zawistowski 8:0
60′ Barański 9:0 (b.a.)
65′ Kuchciński as. Barański 10:0
66′ Barański as. Kulbicki 11:0
69′ Kulbicki as. Czarnecki 12:0
Nie musieliśmy długo czekać na sytuacje bramkowe – tworzyliśmy je niczym dania w restauracjach typu fast food. Stanęliśmy samochodami w McDrivie i rozpoczęliśmy zamówienie.
– Dzień dobry! Słucham zamówienia?
– Witam, poproszę o zagranie piłki prostopadłej „z krzyżaka”, następnie dośrodkowanie i piłkę w siatce.
– Zapraszam do następnego okienka.
– Dzień dobry! Słucham zamówienia?
– Poproszę petardę z dystansu „Czarnego”
– Zapraszam do następnego okienka.
– Dzień dobry! Słucham zamówienia?
– Chciałbym zasycić pragnienie fenomenalną akcją z przepuszczeniem piłki pomiędzy nogami.
– Zapraszam do następnego okienka.
– Dzień dobry! Słucham zamówienia?
– Hmm, zobaczyłbym pudło z karnego.
– Zapraszam do następnego okienka.
– Dzień dobry! Słucham zamówienia?
– Marzy mi się bramka z lewej nogi jakiegoś zawodnika, który wejdzie z ławki rezerwowych.
– Zapraszam do następnego okienka.
Tymi posiłkami nasyciliśmy nasze pragnienie. Dobrze przyrządzone, odpowiednio przysmażone, smaczne – wszystko grało niczym w restauracjach Magdy Gessler. Musimy jednak pamiętać, że należy jeść ZDROWO. Całe szczęście, że teraz czekają nas bardziej wymagające dania. Żaden McDonald, żadne KFC, żadna Coca-Cola, żadne TOSTY. Po pełnowartościowych posiłkach z pewnością poczujemy się dużo lepiej, a na naszych twarzach rozpromienieje jeszcze większy uśmiech.
A odnosząc się już konkretnie do meczu i zapominając na chwilę o tym czym NIE MOGĄ się żywić nasi zawodnicy pragnę zaznaczyć: dobra robota!
