Relacje z Makowa i Unii

W dwóch kolejnych spotkaniach I ligi wojewódzkiej odnosimy przekonujące zwycięstwa.

Makowianka Maków Mazowiecki – Talent Warszawa 0:4 (0:1)

Eryk Rogowski, Sebastian Dzwonkowski, Damian Jaczewski, Jakub Kuchciński, Michał Wójcik, Albert Szymański, Ramil Mustafaev, Marcel Kluczny, Michał Zawistowski, Wiktor Podolski, Kuba Czarnecki, Konrad Bieniek, Wiktor Pyrzanowski, Adrian Król, Mateusz Muszyński, Piotr Długołęcki, Paweł Basiuk, Michał Olton

 

0:1 Samobój 35’
0:2 Zawistowski 45’ (k)
0:3 Długołęcki as. Muszyński 53’
0:4 Jaczewski 68’ as. Kluczny 

 

Dobrze dysponowany bramkarz gospodarzy utrudnił nam zdobywanie goli. Inną sprawą jest fakt, że skuteczność w tym meczu wołała o pomstę do nieba. Brakowało zdecydowania w polu karnym, a każdy z zawodników był przekonany, że mecz sam się wygra. Gospodarze ambitnie podeszli do pojedynku i zaciekle walczyli o każdą piłkę. 

 

Jestem bardzo zadowolony z postawy „Jaczesa”, który pracował na prawej stronie, jak przystało na prawdziwego „Konika”. Do zdecydowanej poprawki gra „Kuchego” i „Baśki” – mało wygranych pojedynków 1 na 1, bojaźliwość i brak przebojowości prowadziło do tego, że w fazie ataku byliśmy o dwóch zawodników mniej. Podobny wyraz niezadowolenia kieruję w stronę „Muchy”, który nie był wystarczająco skoncentrowany i zmobilizowany na to spotkanie.

 

Na boisku mogli zaprezentować się wszyscy zawodnicy. Po wejściu rezerwowych nasza gra uległa poprawie. Większa aktywność i współpraca dają lepsze efekty, aniżeli oczekiwanie aż piłka sama wpadnie do siatki. 

Talent Warszawa – Unia Warszawa 2:0 (0:0)

Eryk Rogowski, Michał Wójcik, Jakub Gorgolewski, Albert Szymański, Marcel Kluczny, Michał Zawistowski, Mateusz Muszyński, Paweł Basiuk, Kuba Czarnecki, Wiktor Podolski, Piotr Długołęcki, Ramil Mustafaev, Jakub Kuchciński, Krzysztof Kulbicki

1:0 Muszyński as. Mustafaev 43’
2:0 Długołęcki as. Kulbicki 69’

 

Wyśmienicie weszliśmy w pojedynek z Unią Warszawa. Zdominowaliśmy rywala na każdym fragmencie boiska i pewnie kroczyliśmy do zwycięstwa. Jak maszyna, co kilka minut tworzyliśmy dogodną okazję bramkową. Już po pierwszych 35 minutach mogliśmy cieszyć się kilkubramkowym prowadzeniem. Goście natomiast odpowiedzieli uderzeniem z rzutu wolnego oraz dobrą sytuacją z rzutu rożnego, kiedy to źle zachowaliśmy się przy kryciu. 

 

W 43 minucie po dobrym powrocie „Kuchego” zagraliśmy piłkę do środka, gdzie przejął ją „Remik”. W jednym przyjęciu przeniósł grę na drugą stronę i zagrał do niepilnowanego „Muszki”. Ten fenomenalnym strzałem w długi róg wyprowadził nas na prowadzenie. To nie przypadek – Mateusz dzięki ciężkiej pracy jest w świetnej dyspozycji.

 

Długo musieliśmy czekać na drugie trafienie. W międzyczasie mieliśmy poprzeczkę oraz słupek, lecz szczęście dopisywało bramkarzowi gości. W 69 minucie „Kaka” zagrał do „Długiego”, a ten w stylu rasowego snajpera zakończył mecz drugim golem. 

 

Podsumowując jestem dumny z naszej drużyny pod względem taktycznym oraz mentalnym. Unia Warszawa to bardzo dobry zespół. My jednak wspięliśmy się na wyższy poziom. Oglądając ten mecz na wideo widać niemal przez całe 70 minut dyscyplinę taktyczną. Prowadziliśmy grę, dzięki mądrej, dojrzałej i odpowiedzialnej postawie „Koników”. 

Wielkie brawa dla Talentu za kawał dobrego futbolu.

 

GALERIA ZDJĘĆ