Akademia piłkarska Talent Warszawa
Sparingowa wygrana
Wyjazdowa wygrana.
Józefovia Józefów – Talent Warszawa 3:4
Skład: Marcin Zakrzewski, Piotr Kończyk, Oskar Koper, Jonasz Potyra, Grześ Szczęsny, Alan Kondej, Maciej Cupriak, Jan Socha, Damian Nowak, Aleksander Świątek, Veadin Ferdi, Wiktor Szyszkowski, Kacper Żyła
Przebieg meczu:
1:0 J. Socha
1:1 przeciwnik
2:1 A. Świątek as. D. Nowak
2:2 przeciwnik
2:3 przeciwnik
3:3 A. Świątek as. O. Koper
4:3 A. Świątek as. I. Veadin
Komentarz Trenera:
Mecz został rozegrany „po dziewięciu” i trwał 90 minut (trzy tercję, po 30 minut każda).
Cały mecz nie był rewelacyjny w naszym wykonaniu. Na początku meczu graliśmy za bardzo niedokładnie i przede wszystkim za wolno. O ile pierwszy fakt można usprawiedliwić boiskiem – lodowiskiem, o tyle nad drugim faktem dużo pracowaliśmy w Nadrzeczu. Za często też robiliśmy rozgrywających z naszych środkowych obrońców, co oczywiście ich rolą nie jest. W drugiej tercji zaczęliśmy grać szybciej, ale takich składnych akcji jak po sznurku było tyle co kot napłakał. Dodatkowo robimy trzy wielbłądy w defensywie kończące się bramkami przeciwników.
Trzecia tercja zdecydowanie najlepsza w naszym wykonaniu. Najwięcej płynnych akcji (trzecia bramka po wzorowym rozegraniu piłki) oraz kreujemy najwięcej sytuacji bramkowych.
Podsumowując nie zagraliśmy nawet połowy tego co prezentowaliśmy w sparingach na zgrupowaniu. Cieszy fakt, że w grze po dziewięciu jesteśmy bardzo dobrze zorganizowani taktycznie (docenił i wspomniał o tym trener rywali po meczu), każdy wie jaką ma do spełnienia rolę na boisku. Pomysły na grę były, często odważne często nie szablonowe. Mam nadzieję, że ta trochę słabsza dyspozycja spowodowana była tylko i wyłącznie panującymi warunkami i jeszcze dotarciem się w grze po dziewięciu. Na plus na pewno to, że po raz kolejny nasza ekipa gra do samego końca, nie „siada” fizycznie, a dzięki temu, że przez większość meczu prowadzi grę potrafi przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Z wyróżnień indywidualnych, ciepłe słowa wędrują do Jonka. Nasz „Kazio Węgrzyn” co raz lepiej i pewniej czuję się na pozycji numer 5, a w tym meczu dodatkowo zaimponował próbą grania piłek diagonalnych czy prostopadłych. Kolejne ciepłe słowa do Świętego – tylko i wyłącznie za skuteczność. Olek grał 30% tego co na obozie, ale na obozie mówiłem mu, że rozliczam go tylko i wyłącznie z bramek. W niedzielę strzelił trzy pod rząd, w tym zwycięską. Mara dzień wcześniej obchodził 11 urodziny, ale patrząc na to jak gra w środku pola ciśnie się tylko jedno określenie – senior. W połączeniu z Soszką i Koperkiem o środek pola na wiosnę jestem spokojny.
Przyszły weekend bardzo intensywny i bardzo ciekawy. Mam nadzieję, że dużo lepszy w wykonaniu naszych „Koników”.
