Weekend na remis

Dwa mecze i dwa remisy.

Talent Warszawa –  Agape Białołęka II 3:3
Bramki:
F. Homa x 2, F. Błaszczyk

Skład: M. Zakrzewski, J. Serafin, D. Sulowski, F. Błaszczyk, Ł. Kołakowski, J. Świętoń, K. Wiak, B. Zawadziak, S. Dzienisik, K. Fląt, Ł. Skrzypiec, K. Sidoruk, F. Homa, A. Zegarek

 

W meczu z Agape podnosiliśmy się od stanu 0:3. Pierwsza kwarta (graliśmy 3 x 25) to dominacja drużyny z Białołęki, która wyszła na nas wysokim pressingiem z pod którego mieliśmy duże problemy, aby się uwolnić. Po stracie drugiego gola zaczęliśmy przejmować inicjatywę niestety dostaliśmy bramkę na 3:0 po niesamowitym uderzeniu zawodnika Agape w okienko bramki strzeżonej tego dnia przez Zakiego. Nie podłamało to naszych „Koników” i rzucili się do odrabiania strat. Akcje zaczęły się zawiązywać, zaczęliśmy dobrze wychodzić z pod pressingu często na jeden kontakt, chłopcy kolejno zaczęli popisywać się sztuczkami technicznymi i czułem z boku, że tylko kwestią czasu jest kiedy zaczną padać bramki dla nas. Dobra współpraca w tym meczu dwóch Franków (podobno kurs franka szwajcarskiego po tym meczu poszedł do góry) zaowocowała strzeleniem trzech goli, wszystkie autorstwa wyżej wymienionej dwójki.

 

W samej końcówce szalę zwycięstwa na naszą korzyść miał szansę jeszcze przechylić „Sidor” niestety szczęście w tym przypadku nie dopisało Kacprowi i mecz zakończył się remisem.

Za mecz z Agape wyróżniam całą drużynę, bo podnieść się ze stanu 0:3 nie każda drużyna potrafi. Indywidualnie wyróżniam dwie osoby. Zakiego,  który dobrze dyrygował o rok starszą obroną, a w newralgicznych momentach ratował zespół przed utratą gola (w tym obroniony karny). Drugą osobą jest Kaci, który moim zdaniem rozegrał swój najlepszy mecz w barwach Talentu.
Brawa dla obu drużyn z stworzenie fajnego widowiska.

 

Talent Warszawa  –  KS Semp Pogoń Siedlce 1:1 

Bramka: W. Januszewski

Skład: M. Rybicki, D. Sulowski, K. Sidoruk, K. Wiak, Ł. Kołakowski, J. Świętoń, J. Serafin, F. Błaszczyk, F. Homa, K. Fląt, W. Januszewski, B. Zawadziak

 

Mecz brzydki dla oka, mało jakości w grze z jednej jak i drugiej strony. Dużo walki, szarpaniny oraz gry na kontakcie. Uczulałem chłopców, że takie mecze też będą nam się zdarzały i trzeba będzie podjąć rękawice. Muszę przyznać, że chłopcy nie spękali i stawili opór drużynie z Siedlec. Na prowadzenie wyprowadził nas w tym meczu Wiktor, który wykorzystał sytuację sam na sam. Bramkę straciliśmy z rzutu karnego. 

Myślę, że z przebiegu meczu remis jak najbardziej sprawiedliwy nie krzywdzący żadnej z drużyn.

 

Podsumowując weekend:
Chłopcy rozegrali dwa bardzo pożyteczne mecze. W każdym ze spotkań musieli wykazać się wolą walki, determinacją oraz dobrą komunikacją czyli detalami na które zwracałem szczególną uwagę podzczas ostatnich treningów. Chłopcy test zdali na piątkę, bo poza pierwszą kwartą meczu z Agape tworzyli w końcu jeden monolit. W meczu z Agape do walki i agresji potrafiliśmy jeszcze dodać fajną grę w piłkę na którą przyjemnie patrzyło się z boku. W niedzielę zabrakło gry natomiast walka i nieustępliwość zostały.