Weekend rocznika 2009

Dobrze spędzony weekend rocznika 2009.

Weekend rozpoczęliśmy już w piątek, kiedy to udaliśmy się do Miętnego, na wojewódzki finał Tymbarka. Na miejscu czeka nas mocne zdziwienie, okazuje się że finały rozegramy na bramki 1,5×3, ale po chwili przypominamy sobie: „to tylko Tymbark” tu nic nas nie może zdziwić. Zbiórka na ten mocno promowany turniej zaplanowana na 8.30 na miejscu. Mijały minuty, godziny…11.05, a my dalej bez chociażby jednego rozegranego spotkania. Ale przejdźmy do sportu. 

Pierwsze spotkanie to mecz z SP Brzeziny. Po wyrównanym meczu z małą ilością sytuacji i strzałów na bramkę remisujemy 0:0. Jak się później okaże ten wynik miał bardzo duże znaczenie. Kolejny mecz to potyczka z UKS Iwiczna , który wygrywamy 8:0 , mamy zdecydowaną przewagę, mnóstwo okazji do strzelenia gola. Ostatni rywali to drużyna z Radomia. Już przed meczem wiedzieliśmy że o wyjściu z grupy mogą zadecydować bramki (z grupy do półfinałów wychodził tylko jej zwycięzca). Mecz rozpoczęliśmy z dużym animuszem, już na początku strzelając bramkę i atakując bez przerwy. Mimo zwycięstwa 4-0 stworzyliśmy mnóstwo sytuacji bramkowych, ale zabrakło zimnej krwi przy ich wykorzystywaniu. Po spotkaniu czekamy na zakończenie dużo później rozpoczętego meczu SP Brzeziny i UKS Iwiczna. Organizator liczy punkty i co się okazało. My 7 punktów, Brzeziny 7. Bilans bramkowy taki sam – 12 goli. Strzelone bramki my 12, rywale 13 i to właśnie ta jedna strzelona więcej bramka przez przeciwników decyduje o tym, że to oni wychodzą z grupy i później wygrywają cały turniej, a my kończymy swoją przygodę z tymi rozgrywkami. Nie możemy mieć do nikogo pretensji, regulamin był jasny, zabrakło jednej bramki, taki jest sport. Pozostaje spory niedosyt, ale trzeba pogratulować rywalom i skupić się na dalszej pracy.

Na zakończenie przygody z tym turniejem pragnę podziękować wszystkim rodzicom naszych zawodników. Wszyscy wiemy jak fatalnie od samego początku zorganizowany był ten turniej i gdyby nie Wasze poświęcenie i zaangażowanie nie znaleźlibyśmy się w finałach tego turnieju. Ja jako trener wspólnie z zawodnikami dziękujemy za poświęcony czas i wsparcie. 
 

W turnieju Tymbark wzięli udział: Pietrzak, Kończyk, Putrzyński, Dłutowski, Matusiewicz, Klar, Pyśk, Grywiński, Krawczyk, Kołakowski

 

GALERIA ZDJĘĆ

 

W niedzielę za to kilku naszych zawodników wzięło udział w meczu rocznika 2008, natomiast cała reszta drużyny udała się na Soccer Arene gdzie rozegraliśmy trójmecz z Legionovią i Dolcanem. Z każdym zagraliśmy 20-minutowy mecz i rewanż, dużo gry mało czekania czyli to na czym nam trenerom zawsze mocno zależy. 

Przed rozgrywkami powiedziałem chłopcom w szatni, że pod nieobecność kilku naszych czołowych graczy chce aby każdy spróbował wziąć odpowiedzialność za grę na swoje barki. Aby każdy pokazał się z jak najlepszej strony i cieszył się grą. W tym mini turnieju odnieśliśmy 3 zwycięstwa i jedną porażkę, w meczu który kompletnie przespaliśmy, nasze błędy się mnożyły, a i do naszego zaangażowania miałem duże zastrzeżenia. Tego dnia najbardziej moje słowa z szatni do serca wziął sobie Norbert Matusiewicz, który grał tego dnia bardzo dobrze, był liderem tej drużyny, ciągnął ją do przodu i pokazywał to co często prezentuje na treningach. Na pochwałę zasługuje również Damian Karkuzewicz, który zdobył kilka bramek, był mocno zaangażowany i wreszcie starał się wykorzystać swoje warunki fizyczne oraz Kuba Szymański, który mimo tego że nie ustrzegł się błędów, w wielu przypadkach swoimi dobrymi interwencjami ratował nas przed utratą bramki. Jeśli chodzi o resztę zawodników to wiem, że jesteście w stanie grać dużo lepiej i mam nadzieję że udowodnicie to w kolejnych sparingach. Na zakończenie z satysfakcją dodam, że kolejny bardzo dobry mecz ze starszymi kolegami zagrali Mara, Kołi, Putrzyń i Misiek. Chłopaki zbierają cenne doświadczenia i po raz kolejny byli pewnym punktem zespołu z rocznika 2008. Brawo!
 

W meczach z Legionovią i Dolcanem zagrali: Szymańki – Dłutowski, Grywiński, Karkuzewicz, Matusiewicz, Purzycki, Krawczyk, Kostrzewa, Kucharski, Zawadzki, Pyśk 

 

GALERIA ZDJĘĆ